Przejdź do treści

Niemcy: Przykleili się do podłogi w salonie Porsche, później narzekali, że muszą siedzieć po ciemku i robić pod siebie

25/10/2022 18:53

Wiadomości z Niemiec: Aktywiści przykleili się do podłogi w salonie Porsche – Grupa ekologów przykleiła się klejem do podłogi w pawilonie wystawowym Porsche, marki należącej do Volkswagena. Mimo, że koncern udzielił im wsparcia, nie przewidzieli, że spędzą wiele godzin po ciemku, w zimnie i bez możliwości załatwienia swoich potrzeb fizjologicznych. Czytaj dalej poniżej
>>>Przerażenie w muzeum: Próbowano zniszczyć słynny obraz Van Gogha

9 aktywistów klimatycznych z grupy Scientist Rebellion przykleiła się do podłogi pawilonie wystawowym Porsche w niemieckim Autostadt, samochodowym miasteczku Volkswagena. Protestując w ten sposób, domagali się od rządu dekarbonizacji niemieckiego transportu, ograniczenia prędkości na niemieckich autostradach oraz przywrócenia biletu za 9 euro. Podczas gdy kilku aktywistów przykleiło swoje dłonie klejem w salonie Porsche, inni w tym samym czasie oblali czerwoną farbą schody przed fabryką Volkswagena.

Aktywiści przykleili się do podłogi w salonie Porsche, później narzekali na niewygody

Gianluca Grimalda, badacz z Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii, który brał udział w proteście, powiedział w nagraniu wideo z podłogi salonu Porsche, że aktywiści są tam, aby „denuncjować odpowiedzialność koncernu za kryzys klimatyczny”. 
>>>Mięso i ryby zabronione! Sensacyjna inicjatywa niemieckiego miasta

“Volkswagen jest największym producentem samochodów w Europie i drugim co do wielkości na świecie, a sektor samochodowy ponosi ogromną odpowiedzialność w sytuacji zagrożenia klimatycznego – 12% emisji CO2 pochodzi z sektora samochodowego” – dodał Grimaldi.

Aktywiści, mimo wsparcia otrzymanego od koncernu w trakcie protestu, skarżyli się w mediach społecznościowych na złe traktowanie. Volkswagen dostarczył im żywność, ale odmówił dostarczenia pojemników, do których załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne. Protestującym nie podobało się też to, że na noc w pawilonie wystawowym wyłączono światła i ogrzewanie.

Po 24 godzinach protestu Grimalda poinformował na Twitterze, że ręka, którą przykleił sobie klejem do podłogi bardzo mu spuchła. Na miejsce wezwano lekarza. Aktywista został następnie przewieziony do szpitala. Po 42 godzinach protestu ekolog poinformował, że koncern wezwał policję, aby usunęła pozostałe osoby, które protestowały w salonie Porsche.

Protestujący na rzecz klimatu doprowadzili do kilku incydentów w ostanim czasie w kilku krajach w Europie. 
W Knightsbridge w centrum Londynu ekoaktywiści przykleili się do drogi przed domem towarowym Harrods. Wcześniej oblali też wejście farbą.  Kilka dni temu w Poczdamie aktywiści klimatyczni obrzucili tłuczonymi ziemniakami warty 111 mln dolarów obraz Claude’a Moneta. Wcześnie w Londynie, doszło do podobnego incydentu, gdzie zupą pomidorową oblano „Słoneczniki” Van Gogha.
Niemiecki ekspert Frank Roselieb, od ponad 20 lat zajmujący się kryzysami i klęskami żywiołowymi ostrzegł, że lewicowi ekstremiści oraz wojujący ekologowie mogą organizować ataki na infrastrukturę krytyczną. Czytaj więcej: Czy za blackoutem na niemieckiej  kolei stoi Rosja? Ekspert ma zupełnie inne podejrzenia

Źródło: Twitter/Scientist Rebellion, RTL.de, PolskiObserwator.de

AKTUALIZACJA 25/10/2022 19:03