
Egzotyczny pyton na wolności: Niepokojące znalezisko na prywatnej posesji postawiło na nogi niemiecką policję. Mieszkanka jednej z miejscowości w Hesji zauważyła na stosie drewna coś, co wskazywało na obecność dużego, egzotycznego gada. Funkcjonariusze przeszukali okolicę, jednak zwierzęcia nie udało się odnaleźć. Teraz służby apelują do mieszkańców o ostrożność i natychmiastowe zgłaszanie każdej podejrzanej obserwacji.

Egzotyczny pyton na wolności w Niemczech
Do zdarzenia doszło w miejscowości Brachttal-Hellstein w południowo-wschodniej Hesji. Jedna z mieszkanek zauważyła na stosie drewna znajdującym się na jej posesji duży fragment wylinki, czyli skóry zrzuconej przez węża podczas wzrostu. Kobieta zawiadomiła policję. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze stwierdzili, że ze względu na rozmiar oraz charakterystyczny wzór znaleziona skóra najprawdopodobniej nie należała do żadnego z gatunków występujących naturalnie w Niemczech. Rozpoczęto przeszukiwanie terenu oraz ustalanie, skąd egzotyczny wąż mógł znaleźć się na prywatnej posesji.
Sąsiad od miesiąca szuka swojego węża
W trakcie prowadzonych czynności policjanci dotarli do jednego z sąsiadów. Mężczyzna przyznał, że od około miesiąca nie może odnaleźć swojej pytonicy królewskiej. Według jego relacji wąż wydostał się z terrarium, a następnie opuścił budynek przez otwarte okno w łazience. Od tego momentu właściciel nie wiedział, gdzie znajduje się zwierzę.
Policja podejrzewa, że znaleziona na sąsiedniej posesji wylinka może należeć właśnie do zaginionego pytona. Nie zostało to jednak jednoznacznie potwierdzone.
Jak podaje TAG24, funkcjonariusze przeszukali najbliższą okolicę, lecz gada nie udało się odnaleźć. Oznacza to, że wąż nadal może przebywać na terenie miejscowości lub ukrywać się w jej pobliżu.
Przeczytaj także: Niemcy: Czarna chmura dymu nad miastem przy granicy, płonie magazyn akumulatorów. „Zamykajcie okna”
Policja ostrzega mieszkańców
Niemiecka policja wydała ostrzeżenie i zaapelowała do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności. Osoby, które zauważą węża, nie powinny próbować go dotykać ani samodzielnie schwytać.
Służby zalecają, aby:
- zachować bezpieczną odległość,
- nie zaganiać zwierzęcia w ciasne miejsce,
- nie próbować brać go do rąk,
- pilnować dzieci i zwierząt domowych,
- natychmiast powiadomić policję.
Mieszkańcy powinni zwracać uwagę przede wszystkim na stosy drewna, altany, szopy, piwnice, garaże oraz inne zacienione miejsca, w których wąż może szukać schronienia.
Czy pyton królewski jest niebezpieczny?
Pyton królewski jest niejadowitym wężem dusicielem, pochodzącym z Afryki Zachodniej i Środkowej. Dorosłe osobniki osiągają zazwyczaj około 1–1,5 metra długości, choć mogą zdarzać się większe.
Gatunek uchodzi za stosunkowo spokojny i płochliwy. W sytuacji zagrożenia pyton królewski często zwija się w ciasną kulę, zamiast atakować. Nie oznacza to jednak, że można bezpiecznie próbować go schwytać.
Zestresowane, wygłodzone lub osaczone zwierzę może ugryźć w obronie własnej. Po około miesiącu spędzonym poza terrarium nie wiadomo również, w jakim stanie znajduje się pyton i jak zareaguje na próbę zbliżenia się do niego.
Dla zdrowego dorosłego człowieka pyton królewski nie stanowi zwykle poważnego zagrożenia. Większą ostrożność powinny jednak zachować osoby z małymi dziećmi oraz właściciele niewielkich zwierząt domowych.
Pyton nadal nie został odnaleziony
Poszukiwania egzotycznego gada nie przyniosły dotąd rezultatu. Policja nie potwierdziła również, czy znaleziona wylinka rzeczywiście pochodzi od zaginionego węża.
Okoliczności wskazują jednak, że pyton mógł przez kilka tygodni ukrywać się na terenie miejscowości i przemieszczać pomiędzy posesjami. Funkcjonariusze proszą mieszkańców o czujność i zgłaszanie każdej informacji, która może pomóc w odnalezieniu zwierzęcia.
