
Nowe badania wywołały niepokój wśród ekspertów. Ponad połowa jajek sprzedawanych w supermarketach w Niemczech zawiera groźne substancje chemiczne PFAS. Co gorsza – jeszcze wyższy poziom skażenia wykryto w jajkach od przydomowych hodowców.

Alarm w niemieckich supermarketach
Według raportu przygotowanego przez Bund für Umwelt und Naturschutz Deutschland (BUND), aż w 14 z 22 przebadanych próbek jaj wykryto obecność per- i polifluorowanych alkilowych substancji (PFAS). To syntetyczne związki chemiczne, które nie ulegają rozkładowi i z tego powodu nazywane są „wiecznymi chemikaliami”.
Przeczytaj także: Rossmann szykuje rewolucję w swoich sklepach. Klienci będą zaskoczeni
Co istotne, choć żadna z próbek nie przekroczyła obowiązujących norm prawnych, specjaliści ostrzegają, że obecne limity są zbyt wysokie i nie chronią zdrowia. Badacze wyliczyli, że dorosła osoba spożywając jedno jajko tygodniowo przyjmuje już 25% dopuszczalnej dawki PFAS, a w przypadku małego dziecka jedno jajko oznacza osiągnięcie całej tolerowanej tygodniowej normy.
Skąd PFAS trafiają do jajek?
Substancje te są szeroko stosowane w przemyśle – znajdują się m.in. w opakowaniach fast foodów, odzieży outdoorowej, kosmetykach czy powłokach patelni teflonowych, podaje ruhr24.de. W wyniku emisji do powietrza i wód ściekowych przenikają do środowiska, zanieczyszczając gleby, wodę i żywność.
Do jajek PFAS trafiają pośrednio – dżdżownice wchłaniają je z gleby i wody, a następnie są zjadane przez kury. Dlatego właśnie jajka od przydomowych hodowców, gdzie kury swobodnie żerują, wykazały większe stężenie zanieczyszczeń niż te ze sklepów.
Jak PFAS wpływają na zdrowie?
Badania wskazują, że długotrwałe spożywanie PFAS może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Naukowcy potwierdzają m.in.:
- podwyższony poziom cholesterolu,
- większe ryzyko chorób sercowo-naczyniowych,
- możliwe uszkodzenia wątroby,
- osłabienie układu odpornościowego.
Szczególnie narażone są dzieci, u których jedno jajko tygodniowo może być już ryzykowne.
Inne produkty również skażone
Nie tylko jajka są zagrożeniem. Z badań wynika, że 69% ryb oraz ponad 55% podrobów i małży zawiera PFAS. Z kolei w warzywach wykryto je w około 7% próbek.
Eksperci zalecają, by zmniejszyć spożycie jaj i w diecie częściej wybierać roślinne źródła białka – jak soczewica, fasola czy ciecierzyca. Dodatkowo warto unikać patelni teflonowych i produktów pakowanych w powłoki zawierające PFAS.
