Przejdź do treści

Alarm w niemieckim mieście, niebezpieczne gazy w powietrzu. „Zamknijcie okna i drzwi”

20/10/2026 11:10 - AKTUALIZACJA 20/10/2026 11:11

Niebezpieczne gazy w niemieckim mieście. Niebezpieczny pożar w niemieckiej miejscowości Obernzell postawił służby w stan gotowości. Zapalił się magazyn energii wykorzystywany w instalacji fotowoltaicznej, a sytuacja szybko stała się poważna. Zagrożenie nie ograniczało się jednak wyłącznie do płomieni. Z płonącego urządzenia wydobywały się szkodliwe gazy, dlatego policja zaapelowała do okolicznych mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności. Wydano również zalecenia, które miały pomóc ograniczyć ryzyko dla zdrowia. Akcja gaśnicza okazała się bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Strażacy musieli zastosować nietypowe rozwiązanie, aby skutecznie opanować ogień.

Płonął magazyn energii

Do zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem w Obernzell, miejscowości położonej w powiecie Passau w Dolnej Bawarii, niedaleko granicy z Austrią. Ogień pojawił się na prywatnej posesji, gdzie zapalił się magazyn energii przeznaczony do współpracy z instalacją fotowoltaiczną.

Na miejsce skierowano służby ratunkowe. Sytuacja wymagała szczególnej ostrożności, ponieważ z płonącego urządzenia uwalniały się gazy niebezpieczne dla zdrowia. Policja szybko ostrzegła osoby mieszkające w okolicy.

Niebezpieczne gazy w niemieckim mieście. Mieszkańcy musieli pozostać w domach

W związku z zagrożeniem mieszkańcom zalecono zamknięcie wszystkich okien i drzwi oraz tymczasowe pozostanie w budynkach. Chodziło o ograniczenie ryzyka przedostania się szkodliwych substancji do wnętrz domów.

Takie środki ostrożności były konieczne ze względu na charakter pożaru i możliwość dalszego uwalniania niebezpiecznych gazów. Sytuacja była na tyle poważna, że mieszkańcy nie powinni opuszczać swoich domów do czasu odwołania ostrzeżenia. Przeczytaj także: Alarm ewakuacyjny na dworcach w Niemczech. Pasażerowie usłyszeli przerażający komunikat

Strażacy zastosowali nietypową metodę gaszenia

Opanowanie ognia nie było proste. Problem stanowiły kolejne zapalające się ogniwa magazynu energii – poinformował Merkur. Pożar rozwijał się etapami, przez co bezpośrednie ugaszenie urządzenia na miejscu początkowo nie przynosiło oczekiwanych rezultatów. Strażacy zdecydowali się więc na inne rozwiązanie. Płonący pojemnik przeniesiono do metalowego kontenera, który następnie całkowicie zalano wodą. Dopiero zastosowanie tej metody pozwoliło ostatecznie ugasić ogień.

Późnym wieczorem policja przekazała, że niebezpieczeństwo minęło. Ostrzeżenie dla mieszkańców zostało odwołane, a osoby przebywające w domach mogły ponownie normalnie wychodzić na zewnątrz. Według wstępnych szacunków straty materialne wyniosły około 10 tys. euro. Przyczyna pożaru pozostaje jednak nieznana. Ustalenie, co doprowadziło do zapalenia się magazynu energii, będzie przedmiotem dalszych ustaleń.