Przejdź do treści

Trzeci dzień alarmów bombowych w samolotach nad Europą. Kilkanaście maszyn zmienia trasy, setki pasażerów na pokładach

06/11/2026 12:54 - AKTUALIZACJA 06/11/2026 13:02

Alarmy bombowe w samolotach 6 listopada 2026 r. – Już trzeci dzień z rzędu służby otrzymują ostrzeżenia o ładunkach wybuchowych na pokładach samolotów pasażerskich. W piątek, 6 listopada, rano zagrożenie zgłoszono w związku z co najmniej 13 kolejnymi lotami. Część maszyn musiała zmienić trasę, a jedna z nich awaryjnie lądowała. Alarmy odnotowano między innymi we Francji, Włoszech, Czechach i Danii. Europejskie służby badają kolejne zgłoszenia, a eksperci coraz głośniej ostrzegają przed możliwą skoordynowaną akcją mającą sparaliżować ruch lotniczy.

Alarmy bombowe w samolotach 6 listopada 2026 roku

Nowe alarmy bombowe w samolotach nad Europą. Co wydarzyło się 6 listopada?

W piątek rano pojawiły się kolejne ostrzeżenia o bombach na pokładach samolotów pasażerskich. To już trzeci dzień, w którym podobne zgłoszenia zakłócają ruch lotniczy w Europie.
Czeskie władze lotnicze poinformowały o co najmniej ośmiu alarmach dotyczących samolotów startujących z lotniska w Pradze lub zmierzających do stolicy Czech.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło również podczas lotu samolotu linii Wizz Air z Pragi do Rzymu. Maszyna wykonująca rejs W46136 otrzymała ostrzeżenie o możliwej bombie na pokładzie. Piloci zmienili trasę i skierowali samolot do Wenecji.
Alarm ogłoszono także w związku z lotem Ryanaira FR8196 z Rzymu do Lizbony. Samolot wylądował w stolicy Portugalii około godziny 8 rano. Według włoskiej agencji ANSA policja otrzymała zgłoszenie dotyczące zagrożenia telefonicznie, od funkcjonariusza służb porządkowych.
Kolejny alarm dotyczył samolotu Airbus lecącego z Lizbony do Paryża. Załoga zgłosiła sytuację awaryjną po otrzymaniu ostrzeżenia o bombie.

Francja i Dania. Kolejne zgłoszenia, służby w gotowości

We Francji odnotowano w piątek rano co najmniej cztery nowe alarmy dotyczące samolotów. Jak poinformowało biuro francuskiego premiera, wszystkie maszyny bezpiecznie wylądowały, a na miejscu rozpoczęto kontrole prowadzone przez specjalistów od materiałów wybuchowych.

Niepokojące zgłoszenia dotarły również do służb w Danii. Policja poinformowała o groźbach skierowanych do kontroli ruchu lotniczego na lotnisku w Kopenhadze.
Duńscy funkcjonariusze ponownie pojawili się na terenie portu lotniczego i rozpoczęli dochodzenie. Według wstępnej oceny zagrożenie nie stwarzało bezpośredniego niebezpieczeństwa dla mieszkańców.

Dziesiątki samolotów objętych alarmami. W czwartek poderwano myśliwce

Piątkowe zdarzenia są kolejną odsłoną serii alarmów bombowych, która rozpoczęła się we wtorek, 3 listopada. Tego dnia ostrzeżenia dotyczyły co najmniej siedmiu lotów, w tym samolotów startujących z Wielkiej Brytanii. W czwartek, 5 listopada, liczba zgłoszeń dotyczyła ponad 20 lotów: Czytaj więcej: Alarmy bombowe w Europie. Już 25 samolotów zagrożonych, myśliwce w akcji

Jedna z najpoważniejszych sytuacji dotyczyła samolotu Aer Lingus lecącego z Dublina do Rzymu. Około 90 minut po starcie załoga zgłosiła zagrożenie i skierowała maszynę do Francji. Samolot, na którego pokładzie znajdowało się 151 pasażerów i sześciu członków załogi, eskortowały francuskie myśliwce. Ostatecznie wylądował w bazie lotniczej Évreux w Normandii.

Alarm bombowy ogłoszono również na pokładzie samolotu Wizz Air lecącego z Mediolanu do Warszawy. Maszyna została przekierowana do Wiednia. Inne ostrzeżenia dotyczyły między innymi lotów do Brukseli, Sofii, Bukaresztu i Mediolanu.
O czwartkowej fali alarmów bombowych i utrudnieniach na europejskich lotniskach informowaliśmy już wczoraj. Szczegóły opisaliśmy w artykule: Alarmy bombowe w samolotach w Europie. Paraliż na wielu lotniskach 5 listopada 2026 oraz Alarm bombowy na pokładzie samolotu z Amsterdamu. Pilna interwencja służb

Czy za alarmami bombowymi stoi Rosja? Eksperci ostrzegają

Seria alarmów bombowych wywołuje coraz większy niepokój w Europie. Eksperci cytowani przez czołowe europejskie media zwracają uwagę, że podobne działania mogą wpisywać się w schemat wojny hybrydowej, której celem jest destabilizacja państw i zakłócanie funkcjonowania kluczowej infrastruktury.
Pojawiają się podejrzenia, że za falą fałszywych alarmów mogą stać podmioty powiązane z Rosją. Moskwa zaprzecza jednak tym oskarżeniom.