Przejdź do treści

Aplikacja na twoim telefonie kradnie prywatne dane: Nawet nie wiesz, kiedy to robi

21/07/2025 18:30 - AKTUALIZACJA 24/07/2025 11:28
wyciek danych 2025

Nowy sposób oszustów na kradzież danych. Hakerzy znów znaleźli sposób, by obejść zabezpieczenia smartfonów z systemem Android. Tym razem używają wyjątkowo sprytnej i trudnej do wykrycia metody, która pozwala im przejąć kontrolę nad urządzeniem i wykradać prywatne dane. Choć zagrożenie nie zostało jeszcze wykorzystane na szeroką skalę, eksperci ostrzegają przed potencjalnymi konsekwencjami. Wyjaśniamy, na czym polega nowa technika i jak możesz się przed nią chronić.

wyciek danych 2025

Nowy sposób oszustów na kradzież danych

Zespół badaczy z Politechniki Wiedeńskiej (TU Wien) zidentyfikował nowy sposób działania cyberprzestępców, który nazwano „TapTrap”. To ukryta aplikacja, która działa w tle i niepostrzeżenie przejmuje kontrolę nad urządzeniem, podsłuchując dotykowe interakcje użytkownika. Aplikacja potrafi w sposób niemal niewidoczny pojawiać się na ekranie, rejestrować dane i wykonywać działania bez wiedzy właściciela telefonu.

Badacze przeanalizowali blisko 100 000 aplikacji dostępnych w sklepie Google Play. Aż 76% z nich było podatnych na ten typ ataku. Chociaż nie odnotowano jeszcze faktycznych ataków z wykorzystaniem „TapTrap”, programiści Androida, przeglądarek Firefox i Google Chrome zostali poinformowani o problemie. Przeczytaj także: Oszuści mają nowy sposób: Kradną konta WhatsApp, gdy ich właściciele śpią

Jak podaje Focus, w reakcji na te doniesienia twórcy systemu Android oraz producenci przeglądarek już zaczęli publikować aktualizacje bezpieczeństwa, które mają zablokować możliwość wykorzystania tej techniki.

Jak się chronić?

Eksperci zalecają kilka prostych kroków, które mogą pomóc w ochronie przed tego typu zagrożeniem:

BKA rozbija rosyjską grupę hakerską

W osobnym, ale powiązanym wątku, niemieckie BKA (Federalny Urząd Kryminalny) ogłosiło sukces w walce z rosyjską grupą hakerską „NoName057(16)”. Organizacja ta odpowiadała za szereg ataków typu DDoS (Distributed Denial of Service), które unieruchamiały strony internetowe.

Operacja przeprowadzona została we współpracy z władzami z USA, Holandii, Szwajcarii, Szwecji, Francji, Hiszpanii i Włoch. Celem było zneutralizowanie botnetu wykorzystywanego do przeprowadzania ataków – według BKA operacja zakończyła się sukcesem.