
Cła kosztują BMW miliardy. Mimo że BMW wciąż radzi sobie lepiej niż większość konkurencji, niemiecki producent samochodów stoi przed coraz większymi wyzwaniami. Zyski spadają już trzeci rok z rzędu, a na horyzoncie pojawiają się kolejne czynniki ryzyka. Cła w USA i Unii Europejskiej, spowolnienie na rynku chińskim, a teraz także konflikty w regionie Bliskiego Wschodu – wszystko to sprawia, że niemiecki gigant motoryzacyjny przygotowuje się na trudny rok. Jednak eksperci zwracają uwagę, że strategia BMW, polegająca na równoległym rozwijaniu aut spalinowych i elektrycznych, może pomóc przetrwać kryzys lepiej niż konkurencji.

Cła kosztują BMW miliardy
W 2025 roku zysk przed opodatkowaniem BMW spadł o 6,7% do 10,2 mld euro, a zysk netto zmniejszył się o 3% do 7,45 mld euro. Przychody spadły o 6,3% do 133,5 mld euro. Mimo to akcjonariusze mogą liczyć na wyższe dywidendy – 4,40 euro za akcję zwykłą i 4,42 euro za akcję uprzywilejowaną. Dla porównania, konkurenci tacy jak Volkswagen i Mercedes odnotowali spadek zysków o połowę, a Porsche ledwo utrzymało dodatni wynik finansowy.
Największe wyzwanie dla BMW stanowią jednak cła. Według finansowego dyrektora Waltera Mertla wpływ ceł na marżę zysku w segmencie samochodowym wyniósł w ubiegłym roku 1,5 punktu procentowego. W tym roku sytuacja może się nieco poprawić dzięki postępom w negocjacjach między USA a UE oraz krajami NAFTA, takimi jak Meksyk i Kanada.
BMW posiada swoje największe na świecie zakłady w Spartanburg w Karolinie Południowej, gdzie produkuje m.in. duże SUV-y. Cła uderzają także w importowany z Chin elektryczny model MINI, co dodatkowo obniża rentowność.
Nadzieje pokładane w elektrykach
Słabnący rynek w Chinach, spowodowany kryzysem na rynku nieruchomości i rosnącą konkurencją lokalnych producentów, również obniża sprzedaż. Jednak jak podaje Merkur, od czwartego kwartału 2025 roku widać stabilizację, a rok 2026 rozpoczął się solidnie.
BMW liczy na nowe modele, zwłaszcza elektryczny iX3, który ma przynieść zyski porównywalne do samochodów spalinowych i poprawić marżę w Europie. Zarząd firmy planuje powrót do marży na poziomie 8–10% w segmencie aut osobowych, po spadku do 5,3% w 2025 roku. Przeczytaj także: Rewolucja w produkcji BMW. Do fabryk wkroczyły roboty, pracują z ludźmi
Niepewność związana z Bliskim Wschodem
Nie można też wykluczyć wpływu konfliktu w Iranie na luksusową markę Rolls-Royce. Według dyrektora ds. sprzedaży Joachena Gollera klienci powrócą do zakupów, gdy sytuacja w regionie się uspokoi. BMW staje więc przed skomplikowaną układanką – presją ceł, niestabilnymi rynkami i dużymi oczekiwaniami inwestorów. Strategia równoległego rozwijania aut spalinowych i elektrycznych może być kluczowa dla utrzymania konkurencyjności w nadchodzących latach.
