
Świąteczne słodycze w sierpniu. Co roku w sierpniu ta sama historia – zanim jeszcze skończy się lato i grillowy sezon, w niemieckich supermarketach zaczynają pojawiać się… świąteczne słodycze. Pierniki, cynamonowe gwiazdki i czekoladowe kostki domino trafiają na półki przy ponad 30-stopniowych upałach. Efekt? Internet eksploduje. Jedni reagują oburzeniem i nazywają to „szaleństwem”, inni z uśmiechem sięgają po pierwsze paczki, nie przejmując się kalendarzem. Zdjęcia ze sklepów wywołały prawdziwą lawinę komentarzy – a emocje są skrajne.

Pierniki w 37 stopniach? Klienci są w szoku
14 sierpnia jeden z klientów supermarketu Norma wrzucił do sieci zdjęcie półki pełnej świątecznych przysmaków. Dodał z irytacją: „Norma… 14 sierpnia… 37 stopni w cieniu… Pierniki! Po prostu obrzydliwe!”. Jego post zebrał ponad 200 reakcji i ponad 100 komentarzy. Jak podaje Merkur, podobne zdjęcia pojawiły się w innych grupach na Facebooku – i za każdym razem dyskusja przybierała gorący obrót.
Pod postami pojawiły się setki opinii. Niektórzy nie kryli oburzenia: „To szaleństwo i niepojęte”, „Ludzkość już nie jest normalna”, „Co roku odmawiam kupowania takich rzeczy przed listopadem. Dla mnie to chore”. Wielu internautów zwracało uwagę, że przez tak wczesny start „nie da się już cieszyć oczekiwaniem na święta”. Przeczytaj także: Niemcy porównali ceny w polskim i niemieckim Lidlu. Nikt nie spodziewał się takich wyników
Są też tacy, których to nie dziwi: „Pierniki zawsze smakują dobrze!”
Nie wszyscy jednak krytykują sklepy. Część klientów przyznała otwarcie, że kupuje świąteczne smakołyki od razu: „Wreszcie! Zaraz kupię pierniki, niech się ludzie patrzą krzywo”, „Kupiłem wczoraj – świeże i pyszne! Niektórzy poszli jeszcze dalej – sugerując, że smakują świetnie nawet… na dmuchanym materacu w basenie.
Część internautów – w tym osoby pracujące w handlu – starała się studzić emocje. Podkreślali, że ta sytuacja powtarza się od lat. „Od 25 lat jest dokładnie tak samo – i co roku ludzie mówią, że to coraz wcześniej. A to nieprawda” – napisał rzekomy pracownik supermarketu. Dodał też, że gdyby nie było popytu, towar po prostu nie trafiałby na półki.
Świąteczne słodycze w sierpniu. Tradycja czy przesada?
Jedno jest pewne: temat co roku budzi ogromne emocje. Jedni uważają wczesne świąteczne dostawy za absurd i psucie atmosfery grudnia, inni traktują je jako smaczny „bonus” w środku lata. Niezależnie od opinii, producenci i sklepy raczej nie zrezygnują z tej praktyki – skoro pierniki i speculoos w sierpniu znajdują kupców, możemy być pewni, że ten „przedświąteczny rytuał” jeszcze długo z nami zostanie.
