
Bundeswehra chce przyciągnąć ochotników płacami. Żołd robi wrażenie, a do tego dochodzą bonusy i przywileje, których nie oferuje żadna inna firma czy instytucja. Niemieckie media podkreślają, że tak atrakcyjnego pakietu dla tych, którzy podejmą służbę wojskowo nigdy jeszcze nie było. Co dokładnie znajdzie się w ofercie?

Niemieckie media piszą o przełomie, który może całkowicie zmienić rynek pracy i dalsze życiowe decyzje młodych ludzi. Rząd w Berlinie porozumiał się w sprawie nowego modelu służby wojskowej, a w centrum uwagi znalazły się pieniądze – i to niemałe. Według ustaleń, o których informuje „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, Bundeswehra chce przyciągnąć ochotników wynagrodzeniem, z którym trudno konkurują zarówno firmy szkolące uczniów, jak i instytucje oferujące wolontariat.
Bundeswehra chce przyciągnąć ochotników płacami. Kwoty robią wrażenie
Według informacji „FAZ”, rządowe porozumienie SPD i CDU/CSU przewiduje, że nowa służba wojskowa trwająca minimum sześć miesięcy – będzie wynagradzana kwotą w wysokości co najmniej 2600 euro brutto miesięcznie. To około 800 euro więcej niż dotychczas. Co istotne: żołnierze nie płacą składek na ubezpieczenia społeczne, dzięki czemu ich dochody netto są bardzo wysokie. Z wynagrodzenia pobierany jest jedynie podatek dochodowy i – w razie przynależności – podatek kościelny. Jak pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung” dla porównania: średnie wynagrodzenie ucznia zawodu w Niemczech wynosi obecnie około 1200 euro brutto.
Przeczytaj również: „Oplan Deu”, tajny plan Niemiec na wypadek wojny z Rosją: „Oczekujemy, że Moskwa będzie gotowa zaatakować NATO od 2029 roku, a może nawet wcześniej”
Bonus za służbę rok: dopłata do prawa jazdy
Jednym z najgłośniej komentowanych elementów reformy jest dopłata do prawa jazdy, którą Bundeswehra chce przyznawać osobom deklarującym służbę przez minimum 12 miesięcy.
Dodatkowo żołnierze korzystają z przywilejów już znanych z dobrowolnej służby wojskowej:
- bezpłatne przejazdy transportem publicznym, jeśli mają na sobie mundur,
- zwrot kosztów dojazdu między miejscem służby a domem.
Po roku służby ochotnik zostanie zakwalifikowany jako „Soldat auf Zeit” – żołnierz kontraktowy – z podwyższonym wynagrodzeniem 2700 euro brutto oraz dostępem do pełnej, bezpłatnej opieki medycznej. Przeczytaj także: Bundeswehra wezwie tysiące Polaków do wojska. Zmiana w przepisach to umożliwi
Ambitny plan Niemców: Chcą mieć dużą armię
Największy plan modernizacji Bundeswehry od dekad zakłada, że do 2035 roku niemiecka armia ma rozrosnąć się do ponad 260 tysięcy żołnierzy zawodowych i kontraktowych oraz około 200 tysięcy rezerwistów. Choć obecnie cały model opiera się na służbie ochotniczej, debata o możliwym powrocie obowiązkowego poboru wcale nie cichnie.
Wraz z ambitnymi planami rosną również obawy niemieckiej gospodarki. Jak podaje FAZ, część przedsiębiorców uważa, że tak atrakcyjne warunki służby mogą odciągnąć młodych ludzi od szkolnictwa zawodowego i wolontariatu. Achim Dercks, wiceszef Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (DIHK), zwraca uwagę, że firmy coraz wyraźniej obawiają się zaostrzenia konkurencji o pracowników. Jego zdaniem już sama ochotnicza służba wojskowa, a tym bardziej potencjalny obowiązkowy pobór, może pogłębić i tak dotkliwy w wielu sektorach niedobór pracowników.
Przedstawiciele biznesu apelują, aby myśleć o służbie wojskowej w powiązaniu z kształceniem zawodowym, tak by państwo i przedsiębiorcy nie musieli walczyć o tę samą grupę młodych ludzi.
