
Podróż z Dubaju zakończona karą. Podróże potrafią przynieść wiele niespodzianek, nie tylko tych przyjemnych. Czasami zwykłe wakacje mogą zakończyć się dla turysty niemałym stresem i zaskakującymi konsekwencjami finansowymi. Przykład jednej Niemki pokazuje, że nawet zakupy z zagranicy mogą sprowadzić poważne kłopoty. Wystarczyło kilka luksusowych przedmiotów w bagażu, by przyciągnęły uwagę służb celnych i wywołały lawinę formalności, której finał dla podróżnej okazał się wyjątkowo kosztowny. Sprawdź, jakie przepisy warto znać przed podróżą z krajów spoza UE.

Podróż z Dubaju zakończona karą
40-letnia kobieta wracała z Dubaju na lotnisko we Frankfurt am Main. Początkowo zapewniała funkcjonariuszy celnych, że nie przewozi żadnych zakupów. Jednak doświadczenie i intuicja celników podpowiedziały im, że warto przyjrzeć się jej bagażowi bliżej. W jednej z walizek odkryto zaskakujący zestaw: w eleganckim opakowaniu znajdował się diament i luksusowy zegarek. Oba przedmioty były w stanie niemal nowym, a diament, jak podano, był wcześniej badany w Dubaju.
Kobieta nie była w stanie udokumentować, że zegarek i kamień szlachetny zostały zakupione w Niemczech przed podróżą, co spowodowało wszczęcie postępowania karnego w sprawie uchylania się od opodatkowania. Jak podał Tag24, łączna wartość luksusowych przedmiotów oszacowana została na około 22 000 euro, a „uniknięty podatek” wyniósł 4123,95 euro. Przeczytaj także: Niemcy zatrzymali Polaka na A4. To, co znaleźli w bagażniku, zaskoczyło nawet celników
Przypomnienie celników
Główny Urząd Celny we Frankfurcie nad Menem przypomina, że osoby podróżujące z krajów spoza Unii Europejskiej mogą wwozić towary o wartości maksymalnie 430 euro bez konieczności zgłaszania ich w urzędzie celnym. Wszystkie towary o wyższej wartości, a także przedmioty zabronione, muszą zostać zgłoszone.
