
Niemcy zatrzymali Polaka na A4: Początkowo rutynowa kontrola szybko przerodziła się w zaskakujące odkrycie. W bagażniku auta funkcjonariusze znaleźli ponad 80 tysięcy nielegalnych papierosów. Według służb, wartość kontrabandy sięga kilkudziesięciu tysięcy euro. Mężczyzna został zatrzymany, a sprawą zajmuje się teraz niemiecki urząd celny.

Polak zatrzymany na A4 z 83 tysiącami papierosów
Niemieccy celnicy z Gießen (oddział w Kassel) zatrzymali na autostradzie A4 samochód osobowy na polskich numerach rejestracyjnych. Auto jechało z Polski do Francji. Za kierownicą siedział 29-letni Polak, który podczas rozmowy z funkcjonariuszami zapewniał, że nie przewozi żadnych papierosów. Twierdził, że ma przy sobie jedynie kilka paczek tzw. heetów do własnego użytku.
Kiedy jednak mundurowi zajrzeli do bagażnika, ich przypuszczenia natychmiast się potwierdziły. Pod czarnym kocem leżały kartony wypełnione nielegalnym towarem. W sumie — aż 83 600 papierosów bez niemieckich znaków akcyzy. Według rzeczniczki Głównego Urzędu Celnego w Gießen, Stephanie Auerswald, przy takiej ilości można mówić o działalności typowo handlowej.
Przeczytaj także: Celnicy sprawdzili jej bagaż po powrocie z wakacji. Niemka surowo ukarana
Mężczyzna był wyraźnie zaskoczony odkryciem i utrzymywał, że nie wiedział o kontrabandzie. Celnicy jednak nie mieli wątpliwości — towar został zabezpieczony, a wobec kierowcy wszczęto postępowanie karne w związku z podejrzeniem przestępstwa skarbowego. Szacowana szkoda podatkowa wynosi około 16 000 euro.
„Takie odkrycia pokazują, że nawet rutynowe kontrole mogą mieć ogromne znaczenie w walce z przemytem i oszustwami podatkowymi” — podkreśliła Auerswald.
