Przejdź do treści

„Financial Times”: Polska blokuje euro. Nowe, mocne powody rządu

29/01/2026 11:03 - AKTUALIZACJA 29/01/2026 11:03

Dlaczego Polska nie chce euro? „Financial Times” ujawnia nowe dane i argumenty rządu. Złoty pozostaje silny mimo presji UE – Polska nie spieszy się z wejściem do strefy euro. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański w rozmowie z brytyjskim dziennikiem Financial Times wyjaśnił dlaczego Polska ma nowe, mocne powody, aby powiedzieć „nie” euro. Wywiad jest szeroko komentowany przez media nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale też w wielu innych krajach UE.

Dlaczego Polska nie chce euro? „Financial Times” ujawnia mocne powody

Dlaczego Polska nie chce euro? „Financial Times” ujawnia nowe dane i argumenty rządu

Zdaniem Andrzeja Domańskiego polska gospodarka rozwija się obecnie szybciej niż większość gospodarek eurolandu, co wzmacnia przekonanie, że rezygnacja z narodowej waluty nie przyniosłaby dziś wyraźnych korzyści.
W rozmowie z Financial Times minister finansów RP zaznaczył, że Polska jest jedną z najbardziej dynamicznych gospodarek w Unii Europejskiej i nie widzi „żadnego istotnego powodu, aby rezygnować z własnej waluty”.

Dodatkowo brytyjski dziennik zwrócił uwagę, że od wyborów parlamentarnych w 2023 roku polski złoty umocnił się względem euro, co dla wielu ekonomistów stanowi kolejny argument za utrzymaniem obecnego systemu walutowego.

Polacy przeciwko euro

Ważnym elementem całej dyskusji jest również nastawienie społeczne. Sondaże cytowane przez Financial Times wskazują, że większość Polaków sprzeciwia się przyjęciu euro i opowiada się za pozostaniem przy złotym.
Minister Domański zaznaczył jednak, że decyzja rządu nie wynika głównie z polityki czy opinii publicznej, lecz z przesłanek czysto ekonomicznych.
– Główne powody, dla których obecnie nie pracujemy nad wejściem do strefy euro, mają charakter gospodarczy – podkreślił.
Przeczytaj także:

Zmiana podejścia Donalda Tuska

Dziennik zwraca także uwagę na ewolucję stanowiska premiera Donalda Tuska w sprawie euro na przestrzeni lat. W przeszłości Tusk był kojarzony z bardziej proeuropejskim podejściem do integracji walutowej, jednak obecnie rząd przyjmuje ostrożniejszą, pragmatyczną linię.
Zmiana ta wpisuje się w szerszą debatę o tym, czy przyjęcie euro rzeczywiście przyniosłoby Polsce korzyści w obecnych warunkach gospodarczych.
Przeczytaj także: Od 1 lutego te banknoty przestaną być środkiem płatniczym. Żaden sklep ich nie przyjmie

Euro w UE – obowiązek, ale bez pośpiechu

Choć państwa członkowskie Unii Europejskiej są formalnie zobowiązane do przyjęcia euro, następuje to dopiero po spełnieniu tzw. kryteriów konwergencji. Obejmują one m.in.:

  • stabilność cen (inflację),
  • stan finansów publicznych,
  • stabilność kursu walutowego,
  • poziom stóp procentowych.

Niektóre kraje – jak Polska, Czechy czy Węgry – od lat odkładają decyzję o wejściu do strefy euro, argumentując to względami gospodarczymi i politycznymi.

Strefa euro rośnie – Bułgaria dołącza

Obecnie strefa euro liczy 21 państw, a Financial Times przypomina, że Bułgaria dołączyła do niej na początku bieżącego roku. To kolejny krok w rozszerzaniu eurolandu, choć – jak pokazuje przykład Polski – nie wszystkie kraje UE spieszą się z podobną decyzją.

Rozmowa Andrzeja Domańskiego z brytyjskim dziennikiem jest szeroko komentowana przez zagraniczne media. Włoski portal money.it opatrzył swój artykuł wymownym tytułem: „Euro? Nie, dziękuję. Polska odrzuca członkostwo w strefie euro”.