Przejdź do treści

„Ona też upadnie”. Trump upatrzył sobie kolejny kraj

Tagi:
06/03/2026 11:34 - AKTUALIZACJA 12/03/2026 10:54
Donald Trump wskazujący kierunek podczas wystąpienia

Donald Trump ma już na celowniku kolejny kraj. W wywiadzie dla Politico prezydent USA mówił o wojnie z Iranem z pewnością siebie człowieka przekonanego, że zwycięstwo jest już przesądzone. Zdaniem Trumpa irańska armia została niemal całkowicie zniszczona. Jak twierdzi, reżim w Teheranie nie ma już marynarki wojennej, lotnictwa ani systemów radarowych, a jego siły zbrojne zostały poważnie osłabione.

W tym samym kontekście Donald Trump chwalił również potęgę militarną Stanów Zjednoczonych, którą określił jako dysponującą „nieograniczonymi rezerwami uzbrojenia”. Jednocześnie pochwalił sekretarza obrony Pete’a Hegsetha za sposób prowadzenia kampanii wojskowej.
Jeśli chodzi o przyszłego przywódcę Iranu, Trump był bardzo jednoznaczny. Podkreślił, że chciałby, aby był to ktoś zdolny odbudować kraj, ale jednocześnie pozbawiony broni nuklearnej. Jedną możliwość zdecydowanie odrzucił – syna ajatollaha Alego Chameneiego, którego określił jako „niekompetentnego”. „Będę miał duży wpływ, albo nie będzie żadnego porozumienia” – powiedział Trump, nie kryjąc swojego stanowiska i nie stosując dyplomatycznych półśrodków.

Donald Trump ma już na celowniku kolejny kraj

Największe emocje wywołało jednak nie to, co mówił o Iranie, lecz słowa, które padły chwilę później. Trump wskazał nowy cel w swoich planach: „Kuba też upadnie”. Prezydent USA potwierdził, że Stany Zjednoczone są już w kontakcie z komunistycznymi władzami w Hawanie, w momencie narastającej niestabilności na wyspie. Wyjaśnienie było proste: amerykańskie interwencje w Wenezueli miały odciąć dostawy ropy i strumienie pieniędzy do Kuby, przez co wyspa — jak sugerował — zaczęła się chwiać. „Po 50 latach porozumienie jest teraz w zasięgu ręki” – oświadczył, tonem człowieka przekonanego, że czas pracuje na jego korzyść. Nie doprecyzował, o jakie porozumienie chodzi, nie podał warunków ani terminów, ale przekaz był jednoznaczny: Hawana ma być następna na liście. Przeczytaj także: Szokujące słowa Trumpa o Iranie. Ogłasza wygraną w wojnie

Ukraina bez atutów

Trump nie oszczędził też Ukrainy — i nie przebierał w słowach. Zarzucił Zełenskiemu, że nie działa i nie podejmuje kroków potrzebnych do osiągnięcia porozumienia, podczas gdy Putinowi przypisał gotowość do negocjacji. Ukraina nie ma żadnych atutów — powiedział Trump w rozmowie z Politico, w sformułowaniu, które wywołało natychmiastowe reakcje w Kijowie.

W sytuacji, gdy Europa próbuje wzmocnić swoją pozycję jako gwarant bezpieczeństwa Ukrainy, słowa amerykańskiego prezydenta zabrzmiały jak zimny prysznic. Waszyngton — jak można wnioskować — przestaje negocjować na korzyść Kijowa, a zamiast tego pcha go do stołu rozmów, przy którym warunki miały już zostać ustalone przez innych. Pozostaje pytanie, czy to, co Trump nazywa „porozumieniem”, będzie dla Ukrainy pokojem, czy jedynie inną nazwą kapitulacji. Zobacz też: Trump zadzwonił do Putina. „Wojna z Iranem jest prawie skończona”. Nikt nie wie, co będzie dalej