Przejdź do treści

Ujawniono plany Merza dotyczące ustawy grzewczej. Będą miały konsekwencje dla milionów ludzi

Tagi:
18/09/2025 13:42 - AKTUALIZACJA 18/09/2025 13:42
Duże zmiany w ustawie grzewczej w Niemczech

Duże zmiany w ustawie grzewczej w Niemczech – Friedrich Merz podczas kampanii wyborczej obiecał: „Zniesiemy ustawę o ogrzewaniu”. Miliony właścicieli domów odetchnęły z ulgą, licząc, że kontrowersyjna ustawa grzewcza (Heizungsgesetz) zostanie anulowana. Jednak teraz okazuje się, że to złudna nadzieja. Niemcy nie mogą się wycofać – zmuszają ich do tego przepisy Unii Europejskiej. Termin wdrożenia mija w maju 2026 roku, a konsekwencje dotkną niemal każdego gospodarstwa domowego. Pytanie brzmi: kto zapłaci najwięcej i jak bardzo uderzy to w portfele właścicieli domów?

Zakaz używania starych pieców i konieczność przejścia na bardziej ekologiczne formy ogrzewania spędzają sen z powiek właścicielom domów w całej Europie. Teraz jednak wszystkie oczy zwrócone są nie na Brukselę, lecz na Berlin, bo to właśnie tam ważą się losy kontrowersyjnej ustawy grzewczej (Heizungsgesetz). Decyzja o jej zmianie lub reformie będzie mieć konsekwencje dla milionów ludzi.

Merz kontra Bruksela – kto wygra?

Friedrich Merz zapowiadał, że całkowicie uchyli kontrowersyjną ustawę grzewczą (Heizungsgesetz). Problem w tym, że dyrektywa budowlana UE wymaga, aby wszystkie budynki w Europie były neutralne klimatycznie do 2050 roku.
„Dlatego niemiecki rząd nie może po prostu wycofać przepisów, lecz będzie zmuszony dokonać reformy, która i tak utrzyma wiele obowiązków dla właścicieli domów” – pisze portal ruhr24.de.

Duże zmiany w ustawie grzewczej w Niemczech. Co dalej z zasadą 65 procent?

Najwięcej emocji budzi tzw. zasada 65%, zgodnie z którą każdy nowy system grzewczy musi w co najmniej 65% opierać się na energii odnawialnej. Eksperci przewidują, że rząd może złagodzić ten wymóg, ale nie zrezygnuje z niego całkowicie.
Przeczytaj także: Surowy zakaz w Niemczech od 1 października. Te opony stały się zabronione

Właściciele domów – chwilowy oddech, ale przyszłość niepewna

Na razie właściciele domów w Niemczech nie muszą podejmować natychmiastowych działań – wynika z planu Merza. Istniejące systemy grzewcze mogą być nadal używane i naprawiane przez specjalistów. Nowe przepisy będą obowiązywać tylko w przypadku awarii całego kotła lub budowy nowych budynków.
Kluczową rolę odegra jednak miejskie planowanie ciepła, które gminy muszą przygotować do 2026 roku. To wtedy właściciele dowiedzą się, czy w ich rejonie planowane jest np. ogrzewanie sieciowe, systemy wodorowe czy inne rozwiązania. Dodatkowo zmieniają się przepisy o instalacjach fotowoltaicznych, które staną się obowiązkowym elementem modernizacji.

Ceny gazy osiągną astronomiczne pułapy

Nawet bez unijnych nakazów ogrzewanie gazowe będzie coraz droższe. Od 2027 roku wejdzie w życie system ETS-2, czyli handel uprawnieniami do emisji w sektorze budownictwa.
Eksperci przewidują wzrost cen o 100–130 euro za tonę CO₂. Do tego dojdą wyższe opłaty za przesył gazu. Im mniej gospodarstw domowych będzie korzystać z gazu, tym większe rachunki zapłacą ci, którzy przy nim pozostaną.

Najważniejsze daty dla właścicieli domów w Niemczech:

  • 2026 – obowiązek wdrożenia miejskiego planowania ciepła
  • 2027 – wzrost kosztów CO₂ przez system ETS-2
  • 2030 – obowiązek zmniejszenia zużycia energii o 16%
  • 2045 – całkowity zakaz systemów grzewczych na paliwa kopalne

ETS-2 – nowe unijne przepisy

ETS-2 wejdzie w życie w 2027 roku i obejmie paliwa kopalne, takie jak gaz, olej opałowy i benzyna. Dostawcy będą musieli kupować certyfikaty odzwierciedlające emisję CO₂, co znacząco podniesie rachunki za ogrzewanie.
Celem systemu jest przyspieszenie transformacji energetycznej i ograniczenie emisji do 2030 roku. Dochody z ETS-2 zasilą m.in. Fundusz Społeczny na rzecz Klimatu, który ma częściowo rekompensować rosnące koszty najuboższym obywatelom.

Eksperci są zgodni: nowa polityka energetyczna Berlina zadecyduje nie tylko o kierunku niemieckiej gospodarki, lecz także o tym, ile Europejczycy będą płacić za ogrzewanie w nadchodzących latach.