
Niemcy z większą dziurą budżetową. Niemiecka gospodarka wysyła sprzeczne sygnały. Z jednej strony końcówka roku przyniosła długo wyczekiwane odbicie i pierwsze dodatnie tempo wzrostu od 2022 roku. Z drugiej – najnowsza korekta danych pokazuje, że kondycja finansów publicznych jest słabsza, niż dotąd sądzono. Dane z Wiesbaden rzucają nowe światło na stan budżetu i mogą mieć konsekwencje dla polityki gospodarczej w kolejnych latach. Choć Niemcy formalnie wciąż mieszczą się w unijnych limitach zadłużenia, skala wyzwań okazuje się większa, niż wskazywały wcześniejsze prognozy.

Niemcy z większą dziurą budżetową. Nowe dane Federalnego Urzędu Statystycznego
Według najnowszych danych Federalnego Urzędu Statystycznego deficyt sektora finansów publicznych w 2025 roku wyniósł 2,7 proc. PKB. Wcześniejsze, wstępne szacunki mówiły o 2,4 proc. Oznacza to, że łączne wydatki federacji, krajów związkowych, gmin oraz systemu ubezpieczeń społecznych przekroczyły dochody aż o 119,1 mld euro. To o około 4 mld euro więcej niż rok wcześniej. Mimo pogorszenia sytuacji Niemcy nadal spełniają unijne kryterium fiskalne, które dopuszcza maksymalny deficyt na poziomie 3 proc. PKB.
Choć wpływy z podatków i składek na ubezpieczenia społeczne wyraźnie wzrosły, wydatki państwa rosły szybciej. Kluczowe czynniki to: wyższe koszty obsługi długu (rosnące wydatki na odsetki), wzrost wydatków socjalnych – zwłaszcza na emerytury i świadczenia dla urzędników, zwiększone nakłady inwestycyjne.
Inwestycje kosztem wyższego deficytu
Eksperci z Deutsche Bundesbank prognozują, że do 2027 roku deficyt może wzrosnąć nawet do 4,5 proc. PKB. Powodem są planowane, finansowane długiem miliardowe inwestycje w infrastrukturę – drogi, kolej oraz w obronność.
Rząd zdecydował się na złagodzenie tzw. „hamulca zadłużenia”, co umożliwiło zwiększenie wydatków publicznych. Choć oznacza to większe zadłużenie, ekonomiści liczą na efekt pobudzenia gospodarki. Władze stawiają na inwestycje jako motor wzrostu w najbliższych latach. W krótkim terminie oznacza to większe obciążenie budżetu, ale w dłuższej perspektywie ma poprawić konkurencyjność niemieckiej gospodarki.
Światełko w tunelu dla niemieckiej gospodarki
W czwartym kwartale 2025 roku niemieckie PKB wzrosło o 0,3 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem – potwierdził Federalny Urząd Statystyczny. Wzrost napędzały przede wszystkim: rosnąca konsumpcja prywatna, wyższe wydatki publiczne, wyraźne ożywienie w budownictwie.
Prezes urzędu statystycznego, Ruth Brand, podkreśliła, że burzliwy gospodarczo rok 2025 zakończył się wzrostem aktywności ekonomicznej. W całym 2025 roku niemiecka gospodarka urosła o 0,2 proc. To niewielki wynik, ale pozwolił uniknąć trzeciego z rzędu roku stagnacji. Przeczytaj także: Gospodarka Niemiec cudem uniknęła recesji. Niewielki wzrost po trzech latach kryzysu
Choć krótkoterminowe dane o wzroście napawają umiarkowanym optymizmem, sytuacja budżetowa pozostaje napięta. Jeśli prognozy dotyczące dalszego wzrostu deficytu się potwierdzą, Niemcy mogą stanąć przed trudnym wyborem: dalsze zwiększanie zadłużenia czy powrót do ostrzejszej dyscypliny fiskalnej. Jedno jest pewne – rok 2026 rozpoczyna się dla największej gospodarki Europy z mieszanką nadziei i rosnących wyzwań finansowych.
