
Gospodarka Niemiec cudem uniknęła recesji. Po latach spowolnienia i recesji niemiecka gospodarka wreszcie odnotowała niewielki wzrost. Rok 2025 przyniósł Europie największej gospodarce drobne, ale istotne odbicie, które może oznaczać przełom po trzech trudnych latach. Czy to początek stabilizacji, czy jedynie przelotny efekt statystyczny i wzrost wydatków państwa i gospodarstw domowych? Eksperci wskazują, że kluczowe będą dalsze inwestycje rządowe oraz odpowiednie reformy, które zdecydują o tym, czy Niemcy wyjdą z długotrwałej stagnacji.

Gospodarka Niemiec cudem uniknęła recesji
Według danych wstępnych niemieckie PKB wzrosło w 2025 roku o 0,2 procent, co pozwoliło przerwać trwającą od trzech lat recesję. Głównym motorem wzrostu były rosnące wydatki konsumentów oraz zwiększone nakłady państwa. Jednakże sytuacja w eksporcie pozostaje trudna – spadek eksportu trwa już trzeci rok z rzędu, pod wpływem wyższych ceł w USA, wzmocnienia euro i rosnącej konkurencji z Chin.
Słaba kondycja sektora inwestycyjnego utrzymuje się, zarówno w przemyśle, jak i w budownictwie. Analitycy przewidują, że realny efekt miliardowych inwestycji rządowych może być odczuwalny dopiero w 2027 roku. Jak podaje Merkur, dodatkowo w 2026 roku niemiecką gospodarkę może wspierać efekt kalendarzowy – większa liczba dni roboczych dzięki świętom przypadającym na weekendy może przynieść niewielki „bonus statystyczny”.
Rząd Merza pod presją
Mimo dodatniego salda wydatków państwo udało się zmniejszyć deficyt do 2,4 procent PKB, utrzymując Niemcy w granicach unijnego limitu. Eksperci ostrzegają jednak, że wydatki te powinny iść w parze z koniecznymi reformami, aby uniknąć krótkotrwałego efektu „strawnego ognia”. Merz i jego rząd stoją przed wyzwaniem poprowadzenia największej gospodarki Europy ku trwałemu wzrostowi. Przeczytaj także: Dziura w budżecie Niemiec większa niż sądzono. Nowe dane są alarmujące
