
Najgorszy krem do rąk. Zimą odpowiednia pielęgnacja dłoni jest szczególnie ważna. Niskie temperatury, częste mycie rąk, praca fizyczna oraz kontakt ze środkami czystości mogą prowadzić do przesuszenia skóry i jej pękania. Stiftung Warentest sprawdziła, które kremy do rąk dostępne w popularnych drogeriach i dyskontach w Niemczech faktycznie działają. W teście uwzględniono 17 produktów, ocenianych pod kątem skuteczności, składu oraz wygody stosowania. Wyniki okazały się zaskakujące – tańsze kremy wypadły lepiej niż znane, drogie marki. Jeden z testowanych produktów eksperci zdecydowanie odradzają.

Eksperci przebadali 17 kremów do rąk
Zimą dłonie są szczególnie narażone na przesuszenie, pękanie i szorstkość. Stiftung Warentest przebadała 17 kremów do rąk z niemieckich drogerii i sklepów dyskontowych. Oceniano m.in. skuteczność pielęgnacyjną, odczucie na skórze, łatwość użytkowania, zawartość szkodliwych składników oraz ekologiczną jakość opakowań.
Najlepsze kremy do rąk. Eksperci wskazali tanie produkty
Najlepiej wypadł krem „Urea Handcreme” marki Balea (dm), kosztujący zaledwie 0,95 euro za 100 ml. Produkt uzyskał najwyższe oceny we wszystkich kategoriach: skuteczność pielęgnacyjna, odczucie po aplikacji, użyteczność na co dzień oraz brak szkodliwych substancji.
Najtańszy krem w teście – „Cien Handcreme Repair” z Lidla – kosztuje jedynie 0,70 euro, a mimo to uzyskał ogólną ocenę dobrą (2,3). Jedynie konsystencja została oceniona nieco niżej. W pozostałych aspektach produkt spisał się bardzo dobrze.
Najgorszy krem do rąk. To produkt znanej marki
W teście znalazły się także produkty, które zdecydowanie nie spełniły oczekiwań – zarówno pod względem działania, jak i składu. „Handpflege No 5 Kamille” od Calibar to najdroższy produkt testu (39 euro za 100 ml), a jednocześnie jeden z najgorzej ocenionych. Krem długo się wchłania, pozostawia lepkie dłonie i przeszkadza w codziennym użytkowaniu. Ocena końcowa: 3,0 („dostateczny”).
Krem „Hand Creme Intensive Pflege” marki Nivea otrzymał negatywną ocenę za zawartość szkodliwych dla środowiska substancji – zwłaszcza dimetikonu, który trudno się rozkłada. Skład został uznany za niepotrzebnie obciążający przy średnich właściwościach pielęgnacyjnych. Przeczytaj także: Eksperci przebadali żelki. Stanowczo odradzają dwa produkty znanych marek
Jak pokazuje test Stiftung Warentest, skuteczność kremu nie zależy od jego ceny. Tanie marki własne – dm i Lidl – zyskały uznanie, a produkty z górnej półki lub o wątpliwym składzie, jak Calibar i Nivea, wypadły słabo.
