
Test mydła do rąk. Mydło do mycia rąk to codzienny niezbędnik w niemal każdym domu – praktyczny, szybki w użyciu, a często pięknie pachnący. Ale czy naprawdę wiesz, co znajduje się w Twoim ulubionym mydle? Eksperci z „Öko-Test” postanowili to sprawdzić i przebadali aż 43 produkty w formie płynnej, analizując zarówno skład, jak i wpływ na środowisko. Wyniki są zaskakujące – większość produktów wypadła świetnie pod względem składników, inne kryją kilka problemów, które mogą cię zaskoczyć. Oto, które mydła naprawdę warto kupować, a od których lepiej trzymać się z daleka.

37 z 43 testowanych wypadło dobrze
Badania wykazały, że 37 z 43 mydeł do mycia rąk otrzymało najwyższą ocenę „bardzo dobre”. Eksperci nie wykryli w nich szkodliwych konserwantów, kontrowersyjnych substancji zapachowych ani innych niebezpiecznych składników. Co więcej, wszystkie produkty z certyfikatem „naturalny” , wypadły dobrze lub bardzo dobrze – widać, że stawianie na ekologię w składzie naprawdę się opłaca.
Test mydła do rąk. Produkty, które rozczarowały
Nie wszystkie produkty okazały się bez zarzutu. Dwa mydła reklamowane jako antybakteryjne nie miały żadnych dowodów naukowych potwierdzających ich skuteczność. Eksperci od razu przyznali im punkty karne, bo takie obietnice mogą wprowadzać w błąd, sugerując, że zwykłe mydło nie wystarczy.
Duży problem stanowią również opakowania. Większość producentów korzysta z nowego plastiku, który trudno poddać recyklingowi. Tylko jeden produkt zawierał ponad 30% materiału pochodzącego z recyklingu (tzw. Post-Consumer Recyclate). Reszta producentów tłumaczy się brakiem trwałych, szczelnych alternatyw. Jednak od 2030 roku regulacje UE wymuszą użycie materiałów z recyklingu, więc sytuacja powinna się zmienić. Przeczytaj także: Eksperci przebadali masło: aż 17 z 20 marek wypadło fatalnie, trzeba się od nich trzymać z daleka
Ekstremalne różnice cenowe – od groszowych hitów do luksusowych perełek
Ciekawostką dla konsumentów są ogromne różnice cenowe: najtańsze produkty kosztowały zaledwie 50 centów za pół litra, podczas gdy najdroższe – aż 32 euro za pół litra. Wyraźnie widać, że cena wcale nie zawsze oznacza lepszy skład, ale produkty z certyfikatem naturalnej kosmetyki są zwykle droższe i wciąż wypadły bardzo dobrze.
