
Najlepsze piwo bezalkoholowe. Coraz więcej osób rezygnuje z tradycyjnego piwa z alkoholem, sięgając po jego bezalkoholowe odpowiedniki. Sportowcy cenią je za właściwości izotoniczne, a konsumenci poszukujący lżejszych alternatyw chwalą smak i świeżość. Najnowszy test Stiftung Warentest pokazuje, że piwa bezalkoholowe dostępne w supermarketach nie tylko są bezpieczne i czyste, ale w wielu przypadkach smakowo dorównują tradycyjnym wariantom. Co ciekawe, najlepsze piwo okazało się jednocześnie jednym z najtańszych. Z drugiej strony, jeden produkt całkowicie zawiódł oczekiwania testerów.

Eksperci przebadali piwa bezalkoholowe
Piwa bezalkoholowe cieszą się coraz większą popularnością – szczególnie wśród sportowców, którzy doceniają ich izotoniczne właściwości, oraz osób unikających alkoholu. Trend ten potwierdzają dane: rocznie przeciętny mieszkaniec Niemiec wypił niemal pięć litrów piwa bezalkoholowego. Dla porównania, w 2014 roku było to niespełna trzy litry. Jednocześnie spożycie tradycyjnego piwa alkoholowego systematycznie spada.
W numerze 6/2024 magazynu „test” Stiftung Warentest przebadał 20 piw bezalkoholowych dostępnych w sprzedaży. Ogólny poziom ocen okazał się wysoki:
- 12 piw otrzymało ocenę „dobry”,
- 7 uzyskało ocenę „zadowalający”,
- tylko jedno piwo oceniono jako „dostateczne”.
Żaden produkt nie zdobył jednak oceny „bardzo dobry”. Mimo to testerzy podkreślili, że standard jakościowy piw bezalkoholowych jest obecnie bardzo wysoki.
Najlepsze piwo bezalkoholowe
- Warsteiner bezalkoholowy Pilsener (93 centy za butelkę)
- Paulaner bezalkoholowe Münchner Hell (97 centów za butelkę)
- Perlenbacher bezalkoholowe extra bitter z Lidla (42 centy za butelkę)
- Carlsberg 0.0, Vol Lager Beer (99 centów za butelkę)
- Beck’s Blue bezalkoholowe (1,09 euro za butelkę)
- Krombacher Pils bezalkoholowe (1,05 euro za butelkę)
Mimo niskiej ceny, Perlenbacher Extra Bitter z Lidla znalazło się w czołówce najlepiej ocenianych piw bezalkoholowych w teście Stiftung Warentest. Eksperci podkreślili jego harmonijny smak i pełny aromat, który dorównuje droższym markom. To dowód, że wysoka jakość nie musi kosztować wiele – tanie piwo z Lidla udowadnia, że można połączyć przystępną cenę z doskonałym smakiem.
Wyraźne różnice w smaku
Wystąpiły wyraźne różnice w ocenie smaku: według testerów niektóre piwa smakowały stęchle, serowo/siarkowo, zbyt dominująco słodko lub miały utrzymującą się gorzką nutę. Pięć piw uzyskało jednak dobry wynik w tej sekcji. Zgodnie z dostarczonymi informacjami, smakowały one „harmonijnie i, na przykład, w pełni treściwie lub chmielowo-aromatycznie”. Kierownictwo testu podkreśliło: „Każde piwo ma swój własny charakter, każdy znajdzie coś dla siebie”. Zwycięzca smaku wśród piw bezalkoholowych:
- Warsteiner Pilsener
- Paulaner Munich Hell
- Perlenbacher bezalkoholowe extra bitter z Lidla
- Carlsberg 0.0, Vol Lager Beer
- Hacker Pschorr Hell Naturtrüb (ogólna ocena „zadowalająca”)
Z drugiej strony, według testerów, niektóre piwa wypadły słabiej pod względem smaku. „Na przykład Clausthaler smakuje stęchlizną. Flensburger jest kwaśny, Penny Turmbräu dominująco słodki” – stwierdzili. Stiftung Warentest uznał Krombacher Pils bezalkoholowe za zwycięzcę, jeśli chodzi o pianę. Piana utrzymywała się tu najdłużej – donosi HNA. Przeczytaj także: Eksperci przebadali środki do prania. Stanowczo odradzają produkt znanej marki
Najgorsze piwo bezalkoholowe. To nie zdało testu
Siedem piw otrzymało wynik „zadowalający”. Tylko jeden rodzaj osiągnął wynik „dostateczny” ze względu na dodanie dwutlenku węgla innego niż piwny: Störtebeker Frei-Bier bezalkoholowe. „Nie jest to zgodne z prawem czystości”, wyjaśnił Stiftung Warentest. Chociaż na etykiecie podano dwutlenek węgla pochodzący z naturalnej fermentacji, zdaniem ekspertów pochodził on prawie wyłącznie ze źródeł kopalnych. Werdykt testerów: „Oprócz wody, słodu, chmielu i drożdży, żadne inne składniki nie były dozwolone, nawet dwutlenek węgla z innych źródeł. Obietnica Störtebekera, że piwo jest warzone zgodnie z niemieckim prawem czystości, nie potwierdza się”.
Testerzy nie znaleźli żadnych niepożądanych substancji
Co jeszcze cieszy testerów produktu? W przeciwieństwie do testu z 2018 r., niepożądane substancje nie stanowią już problemu: żadne piwo bezalkoholowe nie zawiera pestycydów, takich jak glifosat, który rolnicy stosują przeciwko ziołom i trawom na polach i który został skrytykowany z powodu podejrzeń o wywoływanie raka. Wszystkie piwa są również czyste, jeśli chodzi o alkohol resztkowy: albo pozostają poniżej granicy wykrywalności, albo mają nie więcej niż dozwolone 0,5%.
