
Europa w niebezpieczeństwie. Morze Śródziemne może w najbliższych dniach stać się miejscem wyjątkowo gwałtownego załamania pogody. Nad akwenem rozwija się rozległy obszar burz, który według prognoz ma potencjał do przekształcenia się w rzadkie i bardzo niebezpieczne zjawisko. Sytuacja jest dynamiczna, a kolejne wyliczenia modeli pogodowych wskazują różne możliwe scenariusze. Zagrożone mogą być popularne kierunki turystyczne w południowej Europie, ale na tym lista potencjalnie narażonych miejsc się nie kończy.
Europa w niebezpieczeństwie. Nad Morzem Śródziemnym tworzy się niebezpieczny układ
Między Tunezją a Sycylią znajduje się obecnie rozległa strefa niepogody. Towarzyszą jej intensywne burze oraz nawalne opady deszczu. Meteorolodzy obserwują pierwsze oznaki, które mogą świadczyć o powstawaniu centrum rotacji. To właśnie tutaj może rozpocząć się rozwój zjawiska określanego mianem medicane. Nazwa powstała z połączenia angielskich słów oznaczających Morze Śródziemne i huragan. Chodzi o układ niskiego ciśnienia, który może przypominać swoim charakterem tropikalne cyklony.
Takie zjawiska na Morzu Śródziemnym należą do rzadkości. Tym razem dodatkowym czynnikiem jest bardzo wysoka temperatura wody, która miejscami sięga 27,8 stopnia Celsjusza. Tak ciepły akwen może dostarczać energii rozwijającemu się układowi.
Prawdopodobieństwo jest znaczące, ale prognozy wciąż się zmieniają
Na obecnym etapie nie ma pewności, że medicane rzeczywiście powstanie. Szanse na jego utworzenie oceniane są na około 30–40 procent. To jednak wystarczy, aby meteorolodzy z uwagą śledzili sytuację. Problemem pozostaje również dokładna trajektoria potencjalnego układu. Poszczególne modele pogodowe nie są ze sobą zgodne, dlatego przewidywany kierunek przemieszczania się sztormu może jeszcze ulec zmianie. Jednocześnie prognozy wskazują na możliwość wystąpienia bardzo intensywnych opadów oraz porywistych, miejscami niemal huraganowych podmuchów wiatru.
Pierwsze zagrożone regiony już wskazane
Według analiz rozwój niebezpiecznego układu może nastąpić między 13 a 17 września. W pierwszej kolejności potencjalne zagrożenie dotyczy Tunezji, Malty oraz południowych regionów Włoch – podaje Express. To jednak może być dopiero początek. Jeden ze scenariuszy przewiduje, że układ następnie skieruje się na wschód.
Sztorm może ruszyć w stronę Grecji
Prognozowana trasa może prowadzić przez Libię w kierunku Grecji i Krety około 17–18 września. Następnie system może przemieścić się nad Morze Egejskie, w rejon wysp Dodekanezu oraz tureckiego wybrzeża około 19–20 września. Nie wszystkie modele pokazują jednak taki przebieg wydarzeń. Istnieje również scenariusz, w którym układ pozostanie dłużej nad Morzem Jońskim. W takim przypadku konsekwencje dla Włoch i Grecji mogłyby być jeszcze poważniejsze.
Setki kilometrów zasięgu i potężne porywy
Medicane może osiągać rozmiary liczone w setkach kilometrów. W przypadku silnego rozwoju takiego układu możliwe są porywy wiatru przekraczające 120 km/h. Największym problemem mogą być jednak nie tylko same podmuchy. Tak rozbudowany system może przynieść ekstremalne opady, które w połączeniu z gwałtownym spływem wody zwiększają ryzyko lokalnych podtopień i powodzi. Dodatkowym zagrożeniem są bardzo wysokie fale wzdłuż wybrzeży znajdujących się na potencjalnej trasie układu.
Europa pamięta, do czego zdolne są takie układy
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy medicane pokazuje swoją niszczycielską siłę. W przeszłości silne układy, takie jak Ianos czy Daniel, przynosiły wyjątkowo intensywne opady, powodzie oraz ogromne fale. Ich przebieg pokazał, że nawet zjawisko występujące na stosunkowo niewielkim obszarze może doprowadzić do bardzo poważnych skutków. Dlatego mieszkańcy oraz osoby przebywające na południu i południowym wschodzie Europy, a także w północnej Afryce, powinni w najbliższych dniach szczególnie uważnie śledzić komunikaty pogodowe. Przeczytaj także: Godzilla El Niño nadchodzi, uderzy w Europę. Meteorolog wskazuje przełomowy moment
Meteorolodzy nie przesądzają jeszcze scenariusza
Na razie sytuacja pozostaje niepewna. Różnice między modelami sprawiają, że nie można jeszcze wskazać jednej, pewnej trasy potencjalnego sztormu. Jedno pozostaje jednak jasne: nad Morzem Śródziemnym rozwija się układ, którego nie należy lekceważyć. W najbliższych dniach kluczowe będą kolejne prognozy, ponieważ mogą one znacząco zmienić przewidywany kierunek i siłę zjawiska. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby przebywające na terenach przybrzeżnych południowej i południowo-wschodniej Europy oraz północnej Afryki.
