
W czasach rosnącej niepewności coraz więcej osób decyduje się przechowywać gotówkę i wartościowe przedmioty w swoich domach. Szczególnie starsze osoby często wierzą, że znalazły „idealne” skrytki, które ochronią je przed złodziejami. Jednak doświadczenia policji, firm ubezpieczeniowych i specjalistów od bezpieczeństwa pokazują, że większość popularnych miejsc absolutnie nie zapewnia bezpieczeństwa. Złodzieje działają szybko, ale bardzo skutecznie – dokładnie wiedzą, gdzie ludzie najczęściej chowają pieniądze, biżuterię czy rodzinne pamiątki. Warto więc zastanowić się, czy domowe kryjówki faktycznie chronią przed kradzieżą, czy wręcz przeciwnie – ułatwiają zadanie włamywaczom.
Dlaczego trzymamy pieniądze w domu?
Kryzysy gospodarcze i brak zaufania do sektora finansowego sprawiają, że wiele osób zaczyna gromadzić pieniądze w domu zamiast w banku. Podczas kryzysu finansowego w 2008 roku popyt na gotówkę gwałtownie wzrósł – szczególnie na banknoty o nominale 500 euro. Według Bundesbanku w roku 2009 Niemcy trzymali w domach nawet do 65% całej gotówki w obiegu. Podobne tendencje pojawiają się dziś: według badań około jedna trzecia społeczeństwa przechowuje większe sumy w domu.
Wielu tłumaczy to poczuciem bezpieczeństwa, potrzebą natychmiastowego dostępu do oszczędności, niskimi stopami procentowymi czy brakiem zaufania do banków. Niestety większość z tych osób wierzy, że znalezione przez nich skrytki są wyjątkowo sprytne – co często okazuje się złudzeniem.
Złodzieje znają wszystkie „popularne” kryjówki
Firmy ubezpieczeniowe, w tym AXA, od lat ostrzegają: złodzieje doskonale wiedzą, gdzie ludzie najczęściej chowają gotówkę i biżuterię. Włamywacz, który dostaje się do mieszkania, działa szybko, ale według schematu. Jego wiedza o popularnych kryjówkach sprawia, że przeszukuje je w kilka minut.
Przeczytaj także: Zbyt duży przelew na Twoim koncie? Sprawdź, czy możesz zatrzymać te pieniądze
Najczęściej wybierane, a jednocześnie najbardziej niebezpieczne kryjówki to:
- szafa z ubraniami
- miejsce pod materacem
- puszki po ciastkach, pudełka po pralinkach, opakowania po płatkach
- książki i między kartkami
- wazony oraz doniczki
- tył ramki ze zdjęciem
- zamykane szuflady
- brudna bielizna
- schowki w sprzętach elektronicznych – komputer, DVD, radio (złodziej zabierze sprzęt i tak)
Bardzo popularne jest też filmowe „superbezpieczne” miejsce: spłuczka od toalety. Choć w kinie działa świetnie, w prawdziwym życiu jest jednym z pierwszych miejsc, które złodziej sprawdzi.
Skutki włamań – nie tylko materialne
Hamburska policja w rozmowie z t-online podkreśla, że ofiary włamań najczęściej cierpią nie tylko z powodu strat finansowych. Towarzyszy temu silne poczucie naruszenia prywatności, utraty bezpieczeństwa i komfortu we własnym domu. To emocjonalne konsekwencje, które mogą ciągnąć się miesiącami.
Policja jednocześnie przypomina, że nie prowadzi statystyk dotyczących popularnych kryjówek – to indywidualna sprawa mieszkańców. Zalecenie jest jasne: trzymać w domu jak najmniej gotówki i jak najwięcej inwestować w zabezpieczenia antywłamaniowe.
Jak naprawdę chronić wartościowe przedmioty?
Aby pieniądze i kosztowności były bezpieczne, warto stosować rozwiązania, które faktycznie utrudniają pracę włamywaczom:
- korzystać z certyfikowanych sejfów, najlepiej mocowanych do ściany lub podłoża
- trzymać najcenniejsze przedmioty w bankowych skrytkach
- inwestować w dobre drzwi i zamki antywłamaniowe
- korzystać z monitoringu i oświetlenia z czujnikami ruchu
- nie zdradzać obcym, że posiadamy gotówkę lub kosztowności w domu
Warto także unikać rutyny – jeśli już przechowujemy coś w domu, lepiej zmieniać miejsce, nie korzystać z oczywistych pomysłów i nie mówić o tym nikomu poza najbliższymi zaufanymi osobami.
