
Godzina policyjna w Berlinie. Nadchodzą zmiany – Wystarczy jeden wieczór w berlińskim barze, by poczuć klimat miasta – rozmowy przy stolikach, dźwięk szkła, gwar ulicy. Ale punktualnie o 22:00 wszystko nagle cichnie. Powodem są przepisy o tak zwanej „godzinie policyjnej”. Władze Berlina chcą znieść ograniczenie. Senat zatwierdził projekt nowych przepisów. O szczegółach pisze „Berliner Zeitung”.

Godzina policyjna w Berlinie. Nadchodzą zmiany
Obecnie w wielu częściach Berlina scenariusz wygląda podobnie: wraz z wybiciem godziny 22:00 obsługa przestaje serwować na zewnątrz, a goście muszą przenieść się do środka lub opuścić lokal. Ten moment wyznacza nieformalną granicę między dziennym a nocnym życiem miasta. Teraz może się to zmienić.
Jak wynika z projektu nowego prawa gastronomicznego, przyjętego przez berliński senat, godziny funkcjonowania ogródków mają zostać wydłużone. W dzielnicach rozrywkowych goście mogliby siedzieć na zewnątrz do 23:00 od niedzieli do czwartku, a w piątki, soboty i przed świętami nawet do 24.00. Wśród takich miejsc wymienia się m.in. Prenzlauer Berg, Friedrichshain czy okolice Winterfeldtplatz.
Zmiany mają duże znaczenie dla branży gastronomicznej, która w Berlinie obejmuje około 20 tysięcy lokali i zatrudnia nawet 100 tysięcy osób. Dla wielu właścicieli każda dodatkowa godzina działalności to realne pieniądze. Jak relacjonuje „Berliner Zeitung”, przedsiębiorcy zwracają uwagę, że po 22:00 część klientów po prostu wychodzi – często przenosi się do parków albo innych miejsc, gdzie nie obowiązują takie ograniczenia.
Mieszkańcy mają wątpliwości
Nie brakuje jednak głosów krytycznych. Mieszkańcy popularnych dzielnic podkreślają, że wydłużenie godzin oznacza więcej hałasu, szczególnie latem. Jedna z rozmówczyń gazety przyznaje wprost, że dopóki nie miała dzieci, nie przeszkadzały jej nocne odgłosy miasta, ale dziś oczekuje ciszy po 22:00. To argument, który powraca w wielu wypowiedziach.
Z drugiej strony część berlińczyków uważa, że życie nocne jest integralną częścią charakteru miasta. Głośne, pełne ludzi ulice to – ich zdaniem – coś, na co mieszkańcy świadomie się decydują, wybierając życie w takich dzielnicach. Niektórzy zwracają jednak uwagę, że przy obecnej sytuacji na rynku mieszkaniowym nie zawsze jest to kwestia wyboru.
Wielu rozmówców „Berliner Zeitung” podkreśla, że kluczowa będzie odpowiedzialność właścicieli lokali. Już teraz niektórzy z nich samodzielnie decydują, czy pozwolić gościom siedzieć na zewnątrz dłużej, czy zakończyć obsługę wcześniej, jeśli robi się zbyt głośno. Taki elastyczny model – dostosowany do sytuacji – przez wielu uznawany jest za najlepsze rozwiązanie.
Przeczytaj także: Sklepy czynne w niedziele w Niemczech. Nowe prawo w wielu miastach od 15 marca
Kiedy zmiana w przepisach?
Projekt ustawy został już przyjęty przez senat, ale przed nim jeszcze dalsza procedura. Dokument trafi do konsultacji i głosowania, a jego ostateczny kształt może się jeszcze zmienić. Władze miasta chciałyby, aby nowe przepisy weszły w życie jeszcze przed wakacjami.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Śledź nasz portal PolskiObserwator.de na Google News, aby na bieżąco otrzymywać najnowsze wiadomości z Niemiec i ze świata, a także praktyczne informacje dotyczące życia w Niemczech. Dołącz także do naszej społeczności na Facebooku!
