
To, co dla niemieckich kierowców jest codziennością, dla przybysza z Japonii może okazać się sporym zaskoczeniem. Wystarczy jedna wizyta na stacji benzynowej, by dostrzec różnice, o których na co dzień mało kto myśli. Japoński twórca internetowy postanowił pokazać znajomemu, jak wygląda tankowanie w Niemczech. Reakcja? Zaskoczenie, zdziwienie i konkretne zastrzeżenia.

Niemieckie stacje benzynowe zaskakują Japończyków
Bohaterem nagrania opublikowanego na Instagramie jest Misuta Nippon, niemiecko-japoński twórca internetowy. Podczas wizyty na niemieckiej stacji benzynowej towarzyszy mu znajomy z Japonii, który po raz pierwszy ma okazję samodzielnie przekonać się, jak wygląda tamtejsze tankowanie.
Już przy dystrybutorze pojawiają się pierwsze pytania. Japończyk jest zaskoczony sposobem płatności, a jego towarzysz zapowiada, że wyjaśni mu wszystko później. Po zatankowaniu przychodzi czas na sprawdzenie rachunku. Wysoka cena paliwa nie pozostaje bez komentarza, ale to dopiero początek zastrzeżeń. Kolejnym przystankiem jest sklep na stacji. Właśnie tam gość z Japonii odkrywa następną różnicę. „W środku trzeba zapłacić?” – dziwi się, porównując niemieckie rozwiązanie z tym, do czego przywykł w swojej ojczyźnie.
W Japonii popularne są tak zwane konbini, czyli niewielkie sklepy, w których można kupić między innymi jedzenie, napoje i produkty codziennego użytku. Niektóre działają przez całą dobę. Dla japońskiego kierowcy wizyta w sklepie przy stacji nie jest więc niczym niezwykłym sama w sobie. Zaskakuje go przede wszystkim konieczność przejścia od dystrybutora do kasy, aby zapłacić za paliwo.
Przeczytaj także: Zimą zanim przekręcisz kluczyk, zrób jedną rzecz. Wielu kierowców o tym zapomina
Tankowanie w Niemczech i Japonii – na czym polega różnica?
W Niemczech typowy schemat na wielu stacjach samoobsługowych wygląda następująco: kierowca wybiera paliwo, tankuje samochód, a następnie udaje się do kasy w sklepie, by uregulować należność. Dla mieszkańców kraju to zwyczajna procedura, ale z perspektywy osoby przyzwyczajonej do innego systemu może wydawać się niepotrzebnie skomplikowana.
W Japonii na stacjach samoobsługowych wiele czynności można wykonać bezpośrednio przy dystrybutorze lub terminalu. Kierowca wybiera rodzaj paliwa, sposób płatności i ilość, którą chce zatankować. Może określić konkretną kwotę, liczbę litrów albo zdecydować się na napełnienie baku do pełna.
W zależności od stacji płatność odbywa się między innymi gotówką lub kartą. Istnieją również tradycyjne stacje z obsługą, na których pracownicy sami tankują samochód klienta. Dla gościa z Japonii największym problemem nie okazuje się zatem samo tankowanie, lecz dodatkowe czynności, które trzeba wykonać po jego zakończeniu. Przejście do sklepu i powrót do samochodu sprawiają, że cała procedura wydaje mu się mniej płynna.
Nie oznacza to jednak, że na każdej niemieckiej stacji trzeba płacić przy kasie. Dostępne są również rozwiązania umożliwiające rozliczenie bezpośrednio przy dystrybutorze lub za pomocą aplikacji. Przykładem jest usługa SmartPay oferowana przez Shell.
Cena benzyny w Niemczech wprawia Japończyka w zdumienie
Drugim istotnym elementem wizyty jest cena paliwa. W nagraniu mężczyzna zwraca uwagę na kwotę 2,17 euro za litr. Przelicza ją na jeny i dochodzi do wniosku, że niemiecka benzyna kosztuje ponad dwa razy tyle, co paliwo w Japonii.
Według danych przytoczonych w artykule źródłowym 19 października 2026 roku średnia cena benzyny Regular w Japonii wynosiła 170,2 jena za litr, a benzyny Premium – 181 jenów. Po przeliczeniu według kursu referencyjnego Europejskiego Banku Centralnego z 26 października odpowiadało to około 0,97 euro za litr Regular i 1,03 euro za litr Premium, podaje suedwest24.de.
Przy takich cenach różnica rzeczywiście może robić wrażenie. Trzeba jednak pamiętać, że są to dane z konkretnych dni, a ceny paliw zmieniają się w zależności od sytuacji rynkowej, lokalizacji i rodzaju benzyny. Na koszt tankowania wpływają również podatki oraz działania państwa. W Japonii ceny paliw były wspierane przez rządowe dopłaty mające ograniczać ich wzrost. Istotne znaczenie ma także sposób opodatkowania paliw, który różni się od niemieckiego systemu.
W Niemczech kierowcy również szukają sposobów na ograniczenie wydatków. Znaczenie ma między innymi pora tankowania, ponieważ ceny na stacjach mogą zmieniać się w ciągu dnia. Nawet niewielka różnica w cenie za litr może przełożyć się na odczuwalną oszczędność przy tankowaniu całego baku.
„Niepraktyczne” czy po prostu inna kultura?
Pod koniec wizyty japoński gość podsumowuje swoje doświadczenia, stwierdzając, że tankowanie w Niemczech nie przebiega tak sprawnie, jak oczekiwał. Szczególnie przeszkadza mu konieczność podejścia do kasy i kontaktu z pracownikiem, zamiast załatwienia wszystkiego przy dystrybutorze.
Jednocześnie zauważa, że całą sytuację można interpretować na dwa sposoby. Z jednej strony procedura wydaje się niepraktyczna, z drugiej może być elementem kultury, w której bezpośredni kontakt między ludźmi wciąż odgrywa ważną rolę.
Ostatecznie przyznaje, że bardziej odpowiada mu japoński sposób tankowania. Nie chodzi więc wyłącznie o pieniądze, lecz także o wygodę i przyzwyczajenia wyniesione z własnego kraju.
