
Katastrofalna lawina w Alpach: Poszukiwania, które od dwóch dni pochłaniały uwagę ratowników w Południowym Tyrolu, zakończyły się dramatycznie. W niedzielny poranek odnaleziono ciała dwóch niemieckich alpinistów — członków jednej rodziny, którzy zaginęli po zejściu ogromnej lawiny na zboczach Vertainspitze. Akcja ratunkowa trwała w ekstremalnych warunkach, z udziałem śmigłowców i dronów.

Katastrofalna lawina w Alpach: wśród ofiar niemieccy alpiniści
Lawina zeszła w sobotę około godziny 16:00 w Alpach Ortlerskich w Południowym Tyrolu, porywając grupę niemieckich alpinistów wspinających się stromą, północną ścianą Vertainspitze (3545 m). Wśród poszkodowanych były trzy niezależne zespoły wspinaczkowe — jedna grupa trzyosobowa i dwie dwuosobowe.
Przeczytaj także: Brutalny atak nożownika w pociągu pod Cambridge. 9 osób w stanie krytycznym
Dwóm wspinaczom udało się wydostać i wezwać pomoc. Zostali przetransportowani do szpitala, ich stan określono jako poważny, ale stabilny.
Tragiczny bilans ofiar lawiny w Alpach
Już w sobotę ratownicy odnaleźli ciała trzech wspinaczy — dwóch mężczyzn w wieku 30 i 50 lat oraz 30-letniej kobiety. Dwóch pozostałych, ojca i 17-letnią córkę, poszukiwano nieprzerwanie aż do niedzielnego poranka. Niestety, ich również odnaleziono martwych – podaje bild.de.
Eksperci przypominają, że o przeżyciu w lawinie decydują pierwsze minuty. Klaus Burger z Bawarskiego Pogotowia Górskiego tłumaczy: „Po około dwunastu minutach szanse praktycznie znikają. Jeśli nie pomogą towarzysze, najczęściej jest już za późno”. Lawina uwięziła wspinaczy na wysoko-alpejskim terenie, gdzie liczy się błyskawiczna reakcja — a ta, mimo natychmiastowej mobilizacji służb, nie mogła odmienić losu zasypanych. Zobacz też: Katastrofa samolotu w USA. Maszyna rozbiła się tuż po starcie, nie żyje co najmniej 7 osób
Przyczyna tragedii wciąż jest analizowana. Ratownicy podejrzewają, że masy śniegu mogły osunąć się z powodu świeżych opadów i porywistego wiatru, który destabilizował słabo związane warstwy pokrywy śnieżnej.
