Przejdź do treści

Niemcy: Alarm blisko granicy z Polską. Przy stacjach energetycznych znaleziono ładunki wybuchowe

Tagi:
05/09/2026 07:58 - AKTUALIZACJA 05/09/2026 07:58
Atak na budynek Bundeswehry

Ładunki wybuchowe blisko z Polską – Alarm w niemieckiej Saksonii, niedaleko granicy z Polską. W pobliżu dwóch stacji elektroenergetycznych policja znalazła cztery ładunki wybuchowe. Na miejsce skierowano saperów, którzy przystąpili do ich zabezpieczania i neutralizacji. Funkcjonariusze odnaleźli je dzięki informacjom zawartym w liście, którego autor przyznał się do przeprowadzenia serii ataków na niemiecką sieć energetyczną. Sprawa budzi szczególne obawy, ponieważ w ostatnich dniach w kilku niemieckich landach doszło do kolejnych aktów sabotażu wymierzonych w infrastrukturę krytyczną.

Tragiczny wypadek na A73

Jak informuje agencja dpa, ładunki znaleziono w piątek, 4 września, w dwóch miejscach na północy Saksonii. Akcję przeprowadzono na Łużycach, w regionie położonym blisko granicy z Polską.
Saksoński minister spraw wewnętrznych Armin Schuster przekazał, że policjanci zabezpieczyli łącznie cztery ładunki wybuchowe. Kiedy informował o akcji, trwało ich rozbrajanie.

Ładunki wybuchowe blisko granicy z Polską. Mogło dojść do kolejnej próby ataku na sieć energetyczną

Policja nie ujawniła dokładnego miejsca odnalezienia ładunków. Wiadomo jedynie, że akcję prowadziła komenda policji w Görlitz, a oba miejsca znajdowały się na północ od Budziszyna.
Według dziennika „Bild” ładunki umieszczono w pobliżu dwóch stacji elektroenergetycznych, niedaleko granicy Saksonii z Brandenburgią. To obszar łużyckich kopalń odkrywkowych oraz elektrowni opalanych węglem brunatnym. Niepotwierdzone informacje wskazują, że jednym z miejsc mogły być okolice Boxbergu, położone kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Polską.

Jak podaje MDR, poszukiwania rozpoczęły się już w czwartek, natychmiast po otrzymaniu listu, którego autor wziął odpowiedzialność za wcześniejsze akty sabotażu. Zawarte w nim informacje doprowadziły funkcjonariuszy do kolejnych ładunków.

Minister Armin Schuster zapewnił, że saksońskie służby bezpieczeństwa pozostają w ścisłym kontakcie z odpowiednimi organami w innych krajach związkowych. Śledczy ustalają, czy znaleziska w Saksonii mają bezpośredni związek z wcześniejszymi atakami na niemiecką sieć energetyczną.
Przeczytaj także: Dron z materiałem wybuchowym w Niemczech i podpalenie w Polsce. Są nowe ustalenia

Seria ataków na niemiecką sieć energetyczną

W ostatnich dniach do aktów sabotażu doszło między innymi w Brandenburgii oraz Nadrenii Północnej-Westfalii. W pobliżu stacji elektroenergetycznej Turnow-Preilack koło elektrowni Jänschwalde sprawcy wykorzystali konstrukcje przypominające rakiety. Miały one trafić w linie wysokiego napięcia i wywołać zwarcie. Atak doprowadził do czasowego wyłączenia jednego z bloków elektrowni, ale nie spowodował poważniejszych przerw w dostawach prądu.

Kolejny atak przeprowadzono w Bergheim niedaleko Kolonii. Doszło tam do zwarcia, po którym wyłączono pięć bloków elektrowni o łącznej mocy 4200 megawatów. Mimo tak dużej skali zakłócenia udało się utrzymać stabilność sieci energetycznej.

W związku z serią ataków niemiecka policja poszukuje 48-letniego mieszkańca Zagłębia Ruhry. W jego mieszkaniu znaleziono materiały wybuchowe. Funkcjonariusze przeszukali również należący do niego samochód, odnaleziony w pobliżu Hambacher Forst, jednak mężczyzny w nim nie było.

Federalny minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt ocenił, że 48-latek najprawdopodobniej działał sam. Nazwał zdarzenia „terroryzmem klimatycznym”, ponieważ – według dotychczasowych ustaleń – motywem ataków miał być protest przeciwko wydobyciu i wykorzystywaniu węgla. Ostateczne ustalenie motywu oraz powiązań między poszczególnymi aktami sabotażu należy jednak do śledczych.

W piątek wieczorem dużą akcję policyjną przeprowadzono także przy nieczynnej instalacji energetycznej w Hamm w Nadrenii Północnej-Westfalii. Na miejsce skierowano liczne radiowozy oraz śmigłowiec. Policja poinformowała, że obiekt od dłuższego czasu nie był użytkowany.