
Najlepsze słone paluszki z supermarketu: Popularna przekąska, którą wielu Polaków bez zastanowienia wrzuca do koszyka podczas zakupów, trafiła pod lupę ekspertów. W najnowszym teście przebadano słone paluszki dostępne w supermarketach i dyskontach, sprawdzając ich skład oraz obecność potencjalnie szkodliwych substancji. Wyniki pokazują, że część produktów wypadła bardzo dobrze, ale w wielu wykryto ślady pestycydów. Test pokazuje też wyraźne różnice między markami i ujawnia, których paluszków lepiej nie kupować.

W najnowszym teście przeprowadzonym przez magazyn Öko-Test sprawdzono popularne słone paluszki dostępne w supermarketach i dyskontach. Wyniki są w dużej mierze uspokajające – wiele produktów otrzymało ocenę „bardzo dobrą”, a żaden z badanych nie został całkowicie zdyskwalifikowany. Jednocześnie eksperci zwracają uwagę na obecność substancji, które od lat budzą niepokój naukowców. W części przekąsek wykryto bowiem akrylamid oraz ślady pestycydów.
Dla wielu konsumentów może to być zaskoczenie, ponieważ słone paluszki uchodzą za jedną z najprostszych przekąsek – składają się głównie z mąki, wody i soli. Jednak sposób produkcji oraz pochodzenie surowców sprawiają, że w gotowym produkcie mogą pojawiać się niepożądane związki chemiczne.
Najgorsze słone paluszki z supermarketu
Łącznie przebadano 19 produktów dostępnych na rynku. Wyniki pokazują wyraźną przewagę produktów ekologicznych. Wszystkie cztery badane warianty bio otrzymały ocenę „bardzo dobrą”. Wśród produktów konwencjonalnych sześć również zasłużyło na najwyższą ocenę, trzy otrzymały notę „dobrą”, a pięć oceniono jako „zadowalające”.
Najgorzej w zestawieniu wypadły Snack Day Salzstangen sprzedawane w sieci Lidl – jako jedyne otrzymały ocenę „wystarczającą”. Eksperci wskazują jednak, że nawet w tym przypadku nie chodzi o poważne zagrożenie zdrowotne, lecz o obecność substancji, których poziom uznano za niepożądany.
Przeczytaj także: Masło znów drożeje. Supermarkety podnoszą ceny – wiadomo dlaczego
Jak podaje Ruhr24.de, wybór produktów ekologicznych nie zawsze oznacza wyższe koszty. Najtańsze paluszki bio w teście kosztowały około 2,13 euro za 250 gramów, podczas gdy niektóre droższe produkty konwencjonalne były wyraźnie droższe.
Najlepsze słone paluszki z supermarketu
Dużym zaskoczeniem testu okazały się wyniki najtańszych produktów. Cztery konwencjonalne marki sprzedawane w dyskontach kosztowały zaledwie 0,69 euro za 250 gramów, a mimo to otrzymały ocenę „bardzo dobrą”. Do najlepiej ocenionych należą między innymi:
Sun Snacks Salzstangen z Aldi Nord i Aldi Süd – cena około 0,69 euro, ocena „bardzo dobra”.
Clarkys Salzstangen z sieci Netto – również około 0,69 euro, ocena „bardzo dobra”.
Wyniki pokazują więc, że niska cena nie zawsze oznacza gorszą jakość.
Problem wielu produktów: podwyższony akrylamid
Najważniejszym zastrzeżeniem ekspertów okazał się akrylamid. W około jednej trzeciej badanych produktów wykryto jego podwyższony poziom. Magazyn Öko-Test przyjął jako punkt odniesienia unijną wartość orientacyjną dla krakersów wynoszącą 400 µg/kg. Sześć produktów osiągnęło ponad połowę tej wartości.
Podwyższony poziom akrylamidu stwierdzono między innymi w paluszkach sprzedawanych przez Lidl, a także w niektórych markach własnych sieci Edeka i Rewe.
Akrylamid powstaje podczas silnego podgrzewania produktów bogatych w węglowodany. Zjawisko to zachodzi w trakcie tzw. reakcji Maillarda, odpowiedzialnej za rumienienie i chrupkość wypieków. Substancja zaczyna tworzyć się już przy temperaturze około 120°C, a jej ilość gwałtownie rośnie przy temperaturach 170–180°C.
Według Federalnego Instytutu Oceny Ryzyka (BfR) związek ten w badaniach na zwierzętach wykazuje działanie rakotwórcze i uszkadzające materiał genetyczny. Dlatego eksperci podkreślają, że w przypadku akrylamidu nie można określić bezpiecznej dziennej dawki – jego spożycie powinno być po prostu jak najmniejsze.
Szczególną ostrożność zaleca się w przypadku dzieci, które według Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) należą do grupy najbardziej narażonej. Przeczytaj także: Eksperci przebadali paluszki rybne. Produkt znanej marki okazał się najlepszy
W części produktów wykryto również pestycydy
Drugim problemem wskazanym przez ekspertów są ślady pestycydów. W kilku produktach – w tym w paluszkach Snack Day z Lidla – laboratorium wykryło jednocześnie dwie różne pozostałości tych substancji.
Choć pojedyncze śladowe ilości pestycydów zwykle mieszczą się w dopuszczalnych normach, naukowcy zwracają uwagę na inny problem. Oddziaływanie wielu pestycydów jednocześnie nie jest jeszcze wystarczająco zbadane. Z tego powodu Öko-Test obniża ocenę produktów, w których wykryto więcej niż jedną taką substancję.
Test pokazuje więc, że nawet tak prosta przekąska jak słone paluszki może znacząco różnić się jakością w zależności od producenta. A to oznacza, że przy półce sklepowej warto zwracać uwagę nie tylko na cenę, ale także na skład i wyniki niezależnych badań.
