
Naloty na salony fryzjerskie i stylizacji paznokci w Niemczech – W sobotę, 26 września, około 2200 inspektorów Finanzkontrolle Schwarzarbeit FKS kontrolowało w całych Niemczech zakłady fryzjerskie i kosmetyczne. Sprawdzali legalność zatrudnienia, dokumenty pobytowe oraz zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych. W wielu zakładach wykryli poważne nieprawidłowości. Konsekwencje naruszeń będą dotkliwe zarówno dla pracowników jak i pracodawców.

Naloty na salony fryzjerskie i stylizacji paznokci w Niemczech
W samym Szlezwiku-Holsztynie 29 celników sprawdziło siedem salonów stylizacji paznokci oraz 12 barbershopów. Kontrole przeprowadzono w Lubece, Eutinie, Stockelsdorfie, Ahrensböku, Bad Schwartau, Grömitz, Geesthacht, Ratzeburgu, Mölln i Trittau.
Podczas kontroli funkcjonariusze ujawnili siedem osób, które przebywały w Niemczech bez wymaganych zezwoleń. Cztery z nich pracowały w jednym salonie stylizacji paznokci w Trittau. Pozostałe zatrudniono w lokalach w Ratzeburgu, Geesthacht i Stockelsdorfie.
Niektórzy pracownicy nie mogli lub nie chcieli okazać żadnego dokumentu tożsamości. Inni przedstawili prawdziwe dokumenty, które – jak się okazało – należały do zupełnie innych osób.
– Część zatrudnionych w ogóle nie była w stanie albo nie chciała się wylegitymować. Inni okazali autentyczne dokumenty, ale wystawione na inne osoby – przekazała rzeczniczka urzędu celnego Gabriele Oder, cytowana przez niemieckie media.
To jednak nie wszystkie nieprawidłowości. Jeden z pracowników barbershopu nie został zgłoszony do ubezpieczenia społecznego. W kolejnych firmach pracodawcy nie dopełnili obowiązku natychmiastowego zgłoszenia zatrudnienia albo nie prowadzili wymaganej ewidencji czasu pracy.
W związku z wynikami kontroli wszczęto postępowania karne oraz postępowania w sprawie wykroczeń. Obejmują one pracowników podejrzewanych o nielegalny pobyt, a także właścicieli firm. Pracodawcy mogą odpowiadać między innymi za nielegalne zatrudnianie oraz pomoc w bezprawnym pobycie na terenie Niemiec.
Kontrole przeprowadzono w całych Niemczech
Akcja w Szlezwiku-Holsztynie była częścią ogólnokrajowej kontroli branży fryzjerskiej i kosmetycznej. W całych Niemczech wzięło w niej udział około 2200 funkcjonariuszy jednostek zajmujących się zwalczaniem pracy na czarno – informuje dziennik Tagesschau.de.
Od początku 2026 roku salony fryzjerskie i kosmetyczne podlegają dodatkowym obowiązkom wynikającym z ustawy o zwalczaniu nielegalnego zatrudnienia. Pracownicy muszą mieć przy sobie dokument tożsamości, a pracodawcy powinni zgłosić ich do systemu ubezpieczeń społecznych najpóźniej w chwili rozpoczęcia pracy. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule: Wzmożone kontrole pracowników w Niemczech. Nowe prawo już obowiązuje
Kontrole w lokalach już się zakończyły, ale sprawa nadal jest badana. Funkcjonariusze przeanalizują teraz dokumentację kadrową i księgową firm. Sprawdzą między innymi, czy właściciele prawidłowo rozliczali czas pracy oraz wypłacali wynagrodzenia zgodne z obowiązującą w Niemczech płacą minimalną. Urząd celny nie wyklucza, że kontrola dokumentów ujawni kolejne naruszenia.
