Przejdź do treści

Wielkie naloty na firmy sprzątające w Niemczech. Ponad 2000 funkcjonariuszy w akcji, wpadli do biur i mieszkań

01/10/2026 10:05 - AKTUALIZACJA 01/10/2026 10:34
Polak wpadł podczas kontroli na granicy z Niemcami

Wielkie naloty na firmy sprzątające w Niemczech – Niemieckie służby przeprowadziły kolejną wielką akcję przeciwko nielegalnemu zatrudnieniu. Zaledwie kilka dni po kontrolach salonów fryzjerskich i kosmetycznych funkcjonariusze pojawili się w firmach sprzątających, hotelach i mieszkaniach. Tym razem trop prowadził do grupy, która miała przez lata zarabiać na pracownikach za granicy bez umów. Skala operacji jest ogromna, a ujawnione podejrzenia dotyczą zarówno warunków zatrudnienia, jak i sposobu sprowadzania pracowników do Niemiec.

Naloty na salony fryzjerskie i stylizacji paznokci w Niemczech
Wielkie naloty na firmy sprzątające w Niemczech. Na zdjęciu funkcjonariusz Zoll spisuje protokół

Wielkie naloty na firmy sprzątające w Niemczech

W sobotę 26 września ponad dwa tysiące funkcjonariuszy Zoll sprawdzało salony fryzjerskie, barbershopy i studia paznokci w całym kraju. O wykrytych nieprawidłowościach pisaliśmy w artykule: Naloty na salony fryzjerskie i stylizacji paznokci w Niemczech.
Środowa operacja w branży sprzątającej miała inny charakter: była wymierzona w konkretną grupę podejrzewaną o zorganizowaną działalność przestępczą.

Naloty na firmy sprzątające w ośmiu landach. Dziesięć osób zatrzymanych

W środę 30 września 2026 roku około 2200 funkcjonariuszy Zoll i policji federalnej przeszukało 104 obiekty. Były wśród nich siedziby firm, hotele, mieszkania oraz miejsca zakwaterowania pracowników.
Akcja objęła Berlin, Hamburg, Turyngię, Saksonię, Saksonię-Anhalt, Hesję, Nadrenię Północną-Westfalię i Badenię-Wirtembergię. Wykonano dziesięć nakazów aresztowania, a całe postępowanie dotyczy 23 podejrzanych w wieku od 31 do 59 lat.

Za domniemanego szefa grupy śledczy uważają 50-letniego mężczyznę. Jak podał NDR w serwisie Tagesschau, zatrzymali go funkcjonariusze jednostki specjalnej policji federalnej w hamburskiej dzielnicy Bergedorf. Grupa miała działać od 2022 roku, sprowadzając osoby z zagranicy do Niemiec i kierując ich do prac porządkowych w różnych częściach kraju.

Niskie płace, fikcyjne faktury i majątek wart miliony

Według inspektorów Zoll pracownicy byli wyzyskiwani. Wypłacane wynagrodzenia były rażąco niewspółmierne do wykonywanej pracy. Cudzoziemcy mieli zarabiać mniej niż niemieccy pracownicy, a jednocześnie pracować w gorszych warunkach.
Ukryciu rzeczywistych zasad zatrudnienia miała służyć sieć firm i podwykonawców. Śledczy podejrzewają, że wystawiano fikcyjne faktury, a pracowników jedynie pozornie zgłaszano jako zatrudnionych przez inne przedsiębiorstwa. Badany jest także wątek nieodprowadzania należnych składek na ubezpieczenia społeczne.

Niemiecka media zwracają również finansowy wymiar operacji. Zarządzono zabezpieczenia majątkowe na łączną kwotę 106 mln euro. Jak przekazał Zoll, znaczną część tych postanowień już wykonano. Kwota ta oznacza wartość zarządzonych zabezpieczeń, a nie gotówkę znalezioną podczas przeszukań.

Według ustaleń śledczych część pracowników miała przebywać w Niemczech nielegalnie. Podejrzani mieli pomagać im w pozostaniu w kraju, zapewniać zakwaterowanie i wykorzystywać sfałszowane dokumenty oraz dowody tożsamości. W doniesieniach wymieniono między innymi osoby z Ukrainy i Gruzji.

Praca na czarno w Niemczech – poważny problem branży opiekuńczej

Przedstawiciele służb wskazują, że w branży sprzątającej regularnie wykrywają sieci fikcyjnych firm i podwykonawców korzystających z nielegalnie zatrudnianych osób. To właśnie takie powiązania utrudniają ustalenie, kto rzeczywiście zatrudnia pracowników i odpowiada za ich wynagrodzenia oraz składki.

Operacja odbyła się w czasie, gdy Niemcy wzmacniają walkę z pracą na czarno. Od 30 grudnia 2025 roku obowiązują nowe przepisy, które między innymi ułatwiają wymianę danych między służbami oraz wykorzystywanie cyfrowych narzędzi w kontrolach i śledztwach. O zmianach pisaliśmy tutaj: Niemcy prowadzą wzmożone kontrole pracowników. Nowe prawo już obowiązuje.

Postępowanie dotyczące firm sprzątających trwa. Śledczy wyjaśniają rolę poszczególnych podejrzanych oraz skalę zarzucanego procederu.