
Niebezpieczny owad rozprzestrzenia się w Niemczech. Można go znaleźć w ogrodach, na drzewach i krzewach, a wraz ze spadkiem temperatur także na elewacjach i przy oknach domów. Eksperci ostrzegają. Mieszkańcy, którzy natrafią na charakterystycznego owada, są proszeni o udokumentowanie znaleziska i jego zgłoszenie. Warto wiedzieć, jak go rozpoznać, bo bardzo łatwo pomylić go z innym, rodzimym gatunkiem.

Niebezpieczny owad rozprzestrzenia się w Niemczech
Owad, o którym mowa, to tarczówka marmurkowata (Halyomorpha halys), w Niemczech znana jako Marmorierte Baumwanze. Pochodzi z Azji Wschodniej, ale w ostatnich latach coraz mocniej zadomawia się w Europie. Jak informuje Ruhr24, w Niemczech pojawiła się po raz pierwszy w 2011 roku w Konstancji nad Jeziorem Bodeńskim. Od tego czasu systematycznie rozszerza swój zasięg. Dziś można ją spotkać również daleko od miejsca pierwszego wykrycia.
Największy problem polega na tym, że tarczówka marmurkowata nie jest wybredna. Według Bawarskiego Krajowego Instytutu Rolnictwa (LfL) jej lista roślin żywicielskich obejmuje ponad 300 gatunków.
Atakuje między innymi jabłonie, grusze, wiśnie, brzoskwinie, śliwy, maliny, orzechy laskowe, pomidory, paprykę i fasolę. Może również pojawiać się na różach, klonach, platanach i innych roślinach ozdobnych. Szkodnik wbija aparat gębowy w owoce, liście i łodygi i wysysa z nich soki. Efektem mogą być plamy, zapadnięcia, przebarwienia i zdeformowane owoce, które w przypadku profesjonalnych upraw często nie nadają się już do sprzedaży.
Skala potencjalnych strat może być ogromna. LfL przypomina, że tylko w 2019 roku w północnych Włoszech szkody w sadownictwie związane z tym szkodnikiem szacowano na ponad 500 mln euro.
Przeczytaj także: Niebezpieczna plaga w Niemczech. W razie kontaktu należy natychmiast użyć taśmy klejącej
Jeśli go zobaczysz, zrób zdjęcie
Niemieccy eksperci chcą dokładniej śledzić, gdzie pojawia się inwazyjny gatunek. LfL prosi osoby, które znajdą tarczówkę marmurkowatą, aby zrobiły jej wyraźne zdjęcie – najlepiej zarówno od góry, jak i od spodu – oraz zapisały dokładne miejsce znalezienia. W Bawarii takie informacje można przesłać bezpośrednio do Instytutu Ochrony Roślin LfL.
Możliwe jest nawet przesłanie znalezionego osobnika. Powinien zostać umieszczony w bezpiecznym, zamkniętym pojemniku, na przykład niewielkim plastikowym pudełku.
Jak rozpoznać tego owada?
Nie jest to takie proste. Tarczówka marmurkowata przypomina występującą naturalnie w Niemczech szarą tarczówkę. Dorosły osobnik osiąga maksymalnie około 1,7 cm długości. Ma charakterystyczne brązowo-szare, marmurkowe ubarwienie oraz czarno-białe elementy na czułkach.
Jedną z cech rozpoznawczych jest do pięciu jasnych plamek na grzbietowej części ciała, których nie ma podobna do niej rodzima tarczówka. Różnice widoczne są również na czułkach, skrzydłach i spodniej części ciała.
Jesienią może pojawić się nawet w mieszkaniu
Problem nie ogranicza się do ogrodów i sadów. Jesienią dorosłe osobniki zaczynają szukać miejsc, w których mogą przetrwać chłodniejsze miesiące. Wtedy gromadzą się na nasłonecznionych ścianach budynków i mogą przedostawać się do mieszkań przez szczeliny przy oknach i drzwiach.
LfL potwierdza, że owady są znajdowane w domach, gdzie próbują przezimować.
Dla mieszkańców jest jednak dobra wiadomość. Tarczówka marmurkowata nie gryzie i nie żądli ludzi. Określenie „niebezpieczny owad” odnosi się przede wszystkim do zagrożenia, jakie stanowi dla roślin, sadów i upraw. Ma jednak inną bardzo nieprzyjemną właściwość.
Lepiej jej nie rozgniatać
Gdy owad czuje się zagrożony, może uwolnić intensywnie pachnącą wydzielinę obronną. Stąd potoczne określenie tego rodzaju owadów jako „Stinkwanzen”, czyli cuchnących pluskwiaków. Dlatego znalezionego w domu osobnika lepiej nie rozgniatać. Można ostrożnie zebrać go do pojemnika.
Ruhr24 podkreśla również, że chemiczne zwalczanie tego gatunku w prywatnym ogrodzie nie jest obecnie dozwolone. Naukowcy szukają więc innych sposobów ograniczania populacji szkodnika.
Naukowcy liczą na naturalnego wroga
Jedną z największych nadziei ekspertów są niewielkie pasożytnicze błonkówki. W Azji niektóre z nich składają swoje jaja w jajach tarczówki, ograniczając w ten sposób jej liczebność. Szczególne zainteresowanie wzbudza samurajka (Trissolcus japonicus), naturalny wróg tarczówki marmurkowatej. LfL zaznacza jednak, że jej celowe wypuszczanie w Niemczech nie ma obecnie odpowiedniego zezwolenia.
Na razie jednym z najważniejszych narzędzi pozostaje więc monitorowanie dalszego rozprzestrzeniania się szkodnika. Dlatego eksperci proszą mieszkańców, aby nie ignorowali charakterystycznych owadów pojawiających się w ogrodach i przy domach.
