Przejdź do treści

Niebezpieczny wirus już przy granicy Niemiec. Eksperci alarmują: „to może być dopiero początek”

Tagi:
18/03/2026 14:51 - AKTUALIZACJA 09/04/2026 16:38

Niebezpieczny wirus przy granicy Niemiec: Coraz więcej niepokojących informacji napływa z Europy Środkowej. Tuż przy granicy z Niemcami, po raz pierwszy wykryto niebezpieczny wirus przenoszony przez komary. Eksperci nie mają wątpliwości – przy sprzyjających warunkach może to być początek większego zagrożenia, które z czasem obejmie także inne kraje.

Groźna choroba zakaźna w Niemczech. Eksperci ostrzegają przed epidemią

Niebezpieczny wirus przy granicy Niemiec

Komary od lat uznawane są za jednych z najgroźniejszych nosicieli chorób na świecie. W Europie zagrożenie było dotąd znacznie mniejsze, jednak najnowsze dane pokazują, że sytuacja zaczyna się zmieniać.
W kantonie Bazylea-Miasto w Szwajcarii naukowcy po raz pierwszy wykryli wirus dengi u komarów tygrysich. To pierwszy taki przypadek na północ od Alp, który został potwierdzony w ramach specjalnego programu monitorującego rozprzestrzenianie się inwazyjnych gatunków.

Owady należą do rodzaju Aedes, w tym do gatunku znanego jako komar tygrysi azjatycki. To właśnie one od lat rozprzestrzeniają się w Europie i mogą przenosić groźne choroby wirusowe.
Przeczytaj także: WHO bije na alarm. Śmiertelna choroba rozprzestrzenia się niezauważona w Europie

Czy mieszkańcy mają powody do obaw?

Eksperci uspokajają, że na ten moment ryzyko zakażenia jest niskie. Aby doszło do przeniesienia wirusa na człowieka, musi zostać spełnionych kilka warunków jednocześnie. Najpierw komar musi pobrać wirusa od osoby już zakażonej – na przykład turysty, który wrócił z regionów tropikalnych. Dopiero wtedy możliwe jest dalsze rozprzestrzenianie.

Ogromne znaczenie ma także temperatura. Tylko przy odpowiednio wysokich wartościach komary mogą się rozmnażać i przenosić wirusa. Dlatego zagrożenie ogranicza się głównie do najcieplejszych miesięcy w roku.

Problem może rosnąć szybciej, niż się wydaje

Dane z 2024 roku pokazują, że naukowcy w Bazylei złapali ponad 1600 komarów, z czego niewielki odsetek należał do gatunku Aedes. Co istotne, wirus wykryto tylko raz, ale sam fakt jego obecności wzbudził niepokój.
Przeczytaj także: Niebezpieczny wirus przy granicy z Polską. Niemcy utworzyli strefę zamkniętą

Kontrole przeprowadzone w ogrodach i na terenach rekreacyjnych ujawniły liczne miejsca lęgowe komarów, takie jak pojemniki z wodą czy zbiorniki, w których owady mogą się rozmnażać. Eksperci podkreślają, że to właśnie takie miejsca mogą w przyszłości sprzyjać rozprzestrzenianiu się wirusa — szczególnie jeśli temperatury będą nadal rosnąć.

Eksperci ostrzegają: to może być dopiero początek

Choć obecnie sytuacja jest pod kontrolą, naukowcy nie mają wątpliwości, że zmiany klimatyczne mogą sprzyjać dalszemu rozwojowi zagrożenia. Coraz cieplejsze lata i łagodniejsze zimy tworzą idealne warunki dla komarów, które jeszcze kilka lat temu nie były w stanie przetrwać w tej części Europy.

To właśnie dlatego eksperci alarmują, że wykrycie wirusa w Szwajcarii może być sygnałem ostrzegawczym także dla Niemiec i innych krajów regionu, podaje KA Insider.