
Hiszpańska eksklawa Ceuta ponownie znalazła się w centrum kryzysu migracyjnego. Zaledwie około dwóch tygodni po poprzednim masowym naporze migranci znów próbowali przedostać się przez granicę. Tym razem marokańskie służby zatrzymały około 300 osób, zanim dotarły one do granicy z Hiszpanią. Władze od kilku dni przygotowywały się na możliwość kolejnego dużego szturmu.

Nielegalni migranci znów szturmują Ceutę. Setki osób zatrzymane w Maroku
Do próby przedostania się w kierunku Ceuty doszło w sobotę, 15 sierpnia. Około 300 migrantów, w większości pochodzących z krajów Afryki Subsaharyjskiej, zostało zatrzymanych po marokańskiej stronie granicy. Według informacji przekazywanych przez marokańskie media migranci znajdowali się na zalesionym wzgórzu górującym nad miastem Fnideq, położonym bezpośrednio przy granicy z hiszpańską eksklawą.
Przedstawiciel lokalnych władz określił działania służb jako rutynową operację mającą zapobiegać próbom nielegalnej migracji w kierunku Ceuty. Tym razem nie doszło więc do powtórzenia wydarzeń sprzed dwóch tygodni na tak dużą skalę.
Marokańskie służby zostały postawione w stan gotowości już wcześniej. W mediach społecznościowych pojawiały się bowiem wezwania do kolejnego masowego marszu w kierunku granicy. Krążyły również informacje, według których przejście graniczne do Ceuty miało zostać 15 sierpnia otwarte.
Przeczytaj także: Niemiecka partia chce sprowadzić do Niemiec migrantów z Ceuty. „Mamy obowiązek im pomóc”
🔴 #ÚLTIMAHORA Cientos de inmigrantes se preparan para asaltar Ceuta. Desde Castillejos, cientos de inmigrantes se dirigen hacia Ceuta para volver a cruzar el espigón del Tarajal.
— ABC.es (@abc_es) August 15, 2026
📍Informa @joanguirado desde la ciudad autónoma
🔗 https://t.co/94ygyUMWWY pic.twitter.com/RJDbU2cufI
Władze Maroka uznały te informacje za niebezpieczne i w środę zapowiedziały dodatkowe działania mające powstrzymać migrantów przed próbą dotarcia do hiszpańskiej granicy. Na miejscu zwiększono obecność służb, a po stronie hiszpańskiej do ewentualnego szturmu przygotowywały się policja i wojsko, informuje BILD.
Sytuacja jest szczególnie napięta ze względu na wydarzenia z końca lipca. Wówczas dziesiątki tysięcy migrantów próbowały dostać się do Ceuty drogą lądową lub wpław. Hiszpańskie władze podawały początkowo, że około 72 tysięcy osób próbowało przedostać się w stronę eksklawy.
Kryzys w Ceucie nadal trwa. Tysiące migrantów pozostały w eksklawie
Mimo zakończenia największego naporu sytuacja w Ceucie wciąż pozostaje bardzo trudna. Według hiszpańskiego ministerstwa spraw wewnętrznych około 5000 migrantów, którzy przedostali się przez granicę 30 lipca, nadal przebywa na terenie eksklawy. W raporcie Unii Europejskiej z początku sierpnia pojawiała się jeszcze wyższa liczba, wynosząca około 11 tysięcy osób.
Ceuta jest niewielką hiszpańską eksklawą położoną na północnym wybrzeżu Afryki. Jej granica z Marokiem stanowi jedną z najbardziej strzeżonych granic zewnętrznych Unii Europejskiej. Z tego powodu każda próba masowego przekroczenia granicy może w krótkim czasie doprowadzić do poważnego kryzysu.
Podczas poprzedniego masowego naporu doszło również do ofiar śmiertelnych. Według oficjalnych danych zginęło 91 osób. Migranci próbowali dostać się do Ceuty zarówno drogą lądową, jak i wpław.
Władze obawiają się, że podobne próby mogą być powtarzane. Szczególne znaczenie mają informacje rozpowszechniane w internecie, które mogą zachęcać kolejne grupy migrantów do podejmowania prób przekroczenia granicy. Sobotnia operacja marokańskich służb pokazuje, że sytuacja wokół Ceuty pozostaje napięta, a kolejne próby przedostania się do Hiszpanii są możliwe.
