
Niemiecki przemysł motoryzacyjny i maszynowy znalazł się pod ogromną presją. Szef organizacji Gesamtmetall ostrzega, że po utracie około 300 tys. miejsc pracy od 2019 roku, zagrożone może być kolejne 300 tys. etatów. Problem dotyczy również tysięcy pracowników z Europy Środkowej, w tym Polaków pracujących w Niemczech. Eksperci alarmują, że słabnąca konkurencyjność niemieckiej gospodarki, rosnąca przewaga Chin oraz przenoszenie inwestycji do innych krajów UE mogą mocno uderzyć w rynek pracy. Szczególnie odczują to regiony przemysłowe i osoby zatrudnione w produkcji, logistyce oraz sektorze automotive.

300 tys. miejsc pracy zagrożonych w Niemczech
Prezes organizacji Gesamtmetall, Udo Dinglreiter, ostrzegł w rozmowie z niemieckim Handelsblatt, że sytuacja w branży metalowej i elektrycznej jest „dramatyczna”. Według danych organizacji od 2019 roku zniknęło już około 300 tys. miejsc pracy, a liczba zatrudnionych spadła poniżej 3,8 mln osób.
Teraz niemieccy pracodawcy obawiają się kolejnej fali redukcji zatrudnienia. Jeśli prognozy się sprawdzą, poziom zatrudnienia w sektorze może spaść do najniższego poziomu od czasu zjednoczenia Niemiec.
To szczególnie ważna informacja dla Polaków pracujących w Niemczech, ponieważ branża metalowa, motoryzacyjna i maszynowa od lat zatrudnia setki tysięcy pracowników z Europy Środkowej. Dotyczy to zarówno dużych fabryk samochodowych, jak i podwykonawców, magazynów oraz zakładów produkcyjnych.
Przeczytaj także: Pilne wycofanie papryki mielonej ze sprzedaży. Wykryto silnie rakotwórcze substancje
Niemiecka gospodarka traci konkurencyjność
Według przedstawicieli przemysłu problemem są wysokie koszty produkcji w Niemczech, rosnące ceny energii oraz coraz silniejsza konkurencja z Chin. Dodatkowe obawy budzą inwestycje chińskich firm w innych państwach Unii Europejskiej.
Szef Gesamtmetall podkreśla, że nowe zakłady i miejsca pracy powstają często poza Niemcami, gdzie firmy mają korzystniejsze warunki podatkowe i niższe koszty działalności. To oznacza, że produkcja może być stopniowo przenoszona do innych krajów UE.
Chiny coraz większym problemem dla niemieckiego przemysłu
Niemiecki związek producentów maszyn VDMA wezwał minister gospodarki Katherinę Reiche do zdecydowanej reakcji podczas wizyty w Chinach. Przedstawiciele branży twierdzą, że europejskie firmy przegrywają z chińską konkurencją przez nierówne warunki działania.
BILD podaje, że wśród najczęściej wymienianych problemów są wysokie subsydia dla chińskich firm, kontrolowanie kursu waluty oraz ograniczenia eksportowe. Niemiecki przemysł uważa, że takie działania osłabiają konkurencyjność europejskich producentów.
Dane handlowe pokazują wyraźną zmianę. W pierwszym kwartale import z Chin do Niemiec wzrósł o 6,4 proc. i osiągnął 43,5 mld euro. Jednocześnie niemiecki eksport do Chin spadł o 12,5 proc., do poziomu 18 mld euro.
