Przejdź do treści

Niemcy płacą migrantom za powrót. Liczba dobrowolnych wyjazdów rośnie

Tagi:
17/08/2026 15:47 - AKTUALIZACJA 19/08/2026 16:45

Niemcy płacą migrantom za powrót. W Niemczech rośnie liczba migrantów i osób, którym odmówiono prawa pobytu, decydujących się na dobrowolny powrót do kraju pochodzenia. Najnowsze dane pokazują wyraźny wzrost zainteresowania programami, które mają ułatwiać i finansowo wspierać wyjazd. Jednocześnie pojawia się zaskakujący kontrast – w tym samym czasie liczba przymusowych deportacji wyraźnie spadła. Co stoi za tymi zmianami i jak wygląda obecnie niemiecka polityka powrotów?

Niemcy płacą migrantom za powrót. Coraz więcej osób decyduje się niego decyduje

W pierwszej połowie 2026 roku z Niemiec dobrowolnie wyjechało w ramach federalnych programów powrotowych 9276 osób. To wyraźnie więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku, kiedy z takiej formy wsparcia skorzystało 7348 migrantów.

Wzrost jest widoczny również w danych obejmujących cały poprzedni rok. W 2025 roku niemieckie władze pomogły w dobrowolnym powrocie łącznie 16 578 osobom. Rok wcześniej było ich 10 358. Oznacza to, że w ciągu zaledwie roku liczba wspieranych przez państwo dobrowolnych powrotów wzrosła o ponad 60 proc. Przeczytaj także: Niemcy ponownie zawieszają układ z Schengen. Nadzwyczajne kontrole na granicach do marca 2027

Państwo płaci za powrót do kraju

Jednym z głównych narzędzi wykorzystywanych przez niemieckie władze jest program REAG/GARP. Ma on ułatwiać osobom chcącym opuścić Niemcy organizację podróży i powrót do kraju pochodzenia lub innego państwa, które zgodzi się je przyjąć.

Wsparcie obejmuje między innymi pokrycie kosztów podróży lotniczej. Uczestnicy programu mogą również otrzymać tzw. pomoc na start. W przypadku osoby dorosłej wynosi ona 1000 euro, natomiast dzieci i młodzież mogą otrzymać 500 euro. Program ponownie umożliwia także finansowanie dobrowolnych powrotów do Syrii. Takie wsparcie było wcześniej zawieszone ze względu na trwającą w tym kraju wojnę domową.

Dobrowolnych wyjazdów jest więcej, ale deportacji mniej

Na pierwszy rzut oka dane mogą wyglądać jak dowód skuteczności niemieckiej „zmiany kursu” w polityce migracyjnej. Jednak sytuacja jest bardziej skomplikowana. W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku Niemcy przeprowadziły 9663 deportacje. W tym samym okresie rok wcześniej było ich 11 807. Oznacza to spadek o około 18 proc. – podaje Merkur.

Dane są więc szczególnie interesujące: z jednej strony coraz więcej osób korzysta z programów dobrowolnego powrotu, z drugiej natomiast państwo przeprowadza mniej przymusowych deportacji.

„Ofensywa powrotowa” na razie nie przynosi oczekiwanych efektów?

W umowie koalicyjnej niemieckiego rządu znalazła się zapowiedź tzw. ofensywy powrotowej. Jej celem jest zwiększenie liczby osób opuszczających Niemcy, w tym także poprzez skuteczniejsze wykonywanie decyzji o zobowiązaniu do wyjazdu.

Dotychczasowe statystyki nie pokazują jednak wzrostu liczby deportacji. Wręcz przeciwnie – w pierwszej połowie tego roku było ich mniej niż przed rokiem. Nie oznacza to jednak, że polityka powrotów całkowicie nie przynosi rezultatów. Rosnąca liczba dobrowolnych wyjazdów może być jednym z elementów realizacji tego kierunku polityki migracyjnej.

Setki tysięcy osób nadal zobowiązanych do opuszczenia Niemiec

Skala problemu pozostaje duża. Według danych Ausländerzentralregister pod koniec czerwca 2026 roku w Niemczech przebywało 258 845 osób zobowiązanych do opuszczenia kraju. Jednocześnie aż 199 271 z nich miało status tzw. tolerowanego pobytu, czyli Duldung.

W praktyce oznacza to, że choć dana osoba formalnie powinna opuścić Niemcy, jej deportacja może być czasowo niemożliwa lub prawnie niedopuszczalna. Przyczyną mogą być między innymi problemy z ustaleniem tożsamości, brak dokumentów podróży czy sytuacja w państwie pochodzenia.

Niemcy chcą zwiększyć atrakcyjność dobrowolnych powrotów

Władze stawiają więc nie tylko na deportacje. Istotnym elementem polityki jest również zachęcanie migrantów do samodzielnego opuszczenia kraju. Z perspektywy państwa dobrowolny powrót może być prostszy i mniej kosztowny niż przymusowe wydalenie. Osoba decydująca się na wyjazd może natomiast otrzymać pomoc w organizacji podróży oraz środki pozwalające rozpocząć życie po powrocie. Wzrost liczby takich wyjazdów pokazuje, że instrument ten cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Przeczytaj także: Populacja Niemiec się kurczy. Za mało dzieci i imigrantów. „Kto będzie pracować na nasze emerytury?”

Unia Europejska również zaostrza politykę powrotów

Zmiany zachodzą nie tylko w Niemczech. Pod koniec czerwca Parlament Europejski poparł rozwiązania mające ułatwić przeprowadzanie powrotów osób, które nie mają prawa pozostać na terytorium Unii Europejskiej. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów są tzw. centra powrotowe, określane również jako „Return Hubs”, które miałyby powstawać poza terytorium UE.

Miałyby trafiać do nich osoby zobowiązane do opuszczenia Unii, których nie można odesłać bezpośrednio do kraju pochodzenia, na przykład dlatego, że państwo to odmawia ich przyjęcia. Nowe przepisy przewidują przy tym szczególne zasady dotyczące małoletnich. Osoby małoletnie podróżujące bez opiekunów nie miałyby być kierowane do takich ośrodków.