
Niemcy chcą zabrać pracownikom 3 dni wolne: W Niemczech trwa gorąca dyskusja o ograniczeniu liczby dni wolnych od pracy. Eksperci przekonują, że skrócenie kalendarza świąt mogłoby wzmocnić rynek i zwiększyć produktywność, ale pracownicy alarmują, że mogą stracić nawet trzy ważne dni odpoczynku. Propozycja już budzi ogromne kontrowersje.

Niemcy chcą zabrać pracownikom 3 dni wolne
Zdaniem wielu przedstawicieli polityki i biznesu pracownicy w Niemczech nie pracują wystarczająco długo. Podkreślają oni, że w innych krajach przepracowuje się więcej godzin tygodniowo, a Niemcy mają dodatkowo stosunkowo dużo urlopu i liczne święta. W ich opinii nie dziwi więc fakt, że gospodarka nie rozwija się wystarczająco szybko.
Jak podaje portal Chip.de, aby utrzymać miejsca pracy w przemyśle, prezes firmy Trumpf, Nicola Leibinger-Kammüller, zaproponowała, by zlikwidować Poniedziałek Wielkanocny jako święto ustawowe. „Mamy najwięcej świąt i najwięcej dni chorobowych” – stwierdziła.
Również szef Związku Przemysłu Bawarskiego, Bertram Brossardt, wskazał wiosną 2025 roku dla „BILD” kilka możliwych „dat do skreślenia”, zwłaszcza jeśli chodzi o święta kościelne.
Z drugiej strony, niemiecka Konfederacja Związków Zawodowych (DGB) w Bawarii gdy święto wypada w weekend, miliony pracowników tracą dzień wolny. DGB domaga się, aby taki dzień był przenoszony na najbliższy dzień roboczy – podobnie jak dzieje się to w Wielkiej Brytanii, USA, Polsce i ponad 85 krajach.
Te trzy święta w Niemczech mogą zostać zlikwidowane
Brossardt wymienia trzy konkretne święta, które mogłyby zniknąć z kalendarza:
- Poniedziałek Wielkanocny (Ostermontag)
- Poniedziałek Zesłania Ducha Świętego (Pfingstmontag)
- Drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia (26 grudnia)
Brossardt twierdzi również, że Niemcy mają więcej świąt i krótszy roczny czas pracy niż sąsiedzi. W 2023 roku przeciętny pracownik przepracował rzekomo tylko 1 343 godziny, podczas gdy w Austrii było to o 92 godziny więcej, w Szwajcarii o 186 godzin, a we Włoszech aż o 391 godzin więcej.
Przeczytaj także: 67 dni wolnego z 30 dniami urlopu? Tak zaplanujesz 2026 rok w Niemczech
Kto jeszcze popiera likwidację świąt?
W podobnym tonie wypowiadają się inni przedstawiciele gospodarki:
- Peter Adrian, prezes DIHK, sugeruje zniesienie Poniedziałku Zesłania Ducha Świętego.
- Clemens Fuest, prezes ifo Institut, argumentuje, że Niemcy muszą więcej pracować, aby sfinansować inwestycje w obronność i infrastrukturę.
- Moritz Schularick, prezes Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii, idzie jeszcze dalej i chce likwidacji dwóch świąt.
Jesienią do dyskusji włączyła się także Gitta Connemann (CDU), sugerując zniesienie Święta Reformacji (Reformationstag).
Według Instytutu Gospodarki Niemieckiej (IW) usunięcie jednego święta mogłoby przynieść od 5 do 8,6 miliarda euro dodatkowego PKB.
Biskup Berlina, Christian Stäblein, proponuje odwrotne podejście – chce ustanowienia nowego święta 9 listopada, upamiętniającego m.in. upadek Muru Berlińskiego (1989) oraz Pogrom Nocy Kryształowej (1938).
Święta w Niemczech. Dlaczego sprawa jest tak skomplikowana?
W Niemczech nie ma jednolitej listy świąt. Część obowiązuje w całym kraju, ale wiele świąt jest ustalanych przez poszczególne landy. To oznacza, że każda ewentualna zmiana wymagałaby zgody wszystkich krajów związkowych, co czyni ją trudną politycznie.Jednak gospodarka wywiera presję, a temat co pewien czas wraca na nagłówki.
