Przejdź do treści

Niemcy podwajają produkcję prochu. Rheinmetall inwestuje 650 mln euro

Tagi:
23/07/2026 10:25 - AKTUALIZACJA 23/07/2026 10:25

Niemcy podwajają produkcję prochu. Europa gwałtownie zwiększa produkcję amunicji, a Niemcy podejmują jedną z najważniejszych decyzji przemysłowych od zakończenia zimnej wojny. Wojna w Ukrainie pochłania ogromne ilości pocisków, podczas gdy państwa NATO starają się odbudować uszczuplone zapasy. Niemiecki koncern Rheinmetall ogłosił inwestycję wartą 650 milionów euro w sektor, który dotąd był jedną z największych słabości Europy – produkcję prochu.

Flaga NATO – Niemcy zwiększają produkcję prochu

Niemcy podwajają produkcję prochu. „NATO nie jest gotowe do wojny bez tej fabryki”

Niemiecka firma przeznaczy 350 milionów euro na rozbudowę zakładu w Aschau am Inn w Bawarii. W ciągu najbliższych dwóch lat roczna produkcja prochu ma tam wzrosnąć ponad dwukrotnie – do 4200 ton. Kolejne 300 milionów euro zostanie zainwestowane w zakłady w Wimmis w Szwajcarii oraz w Murcji i Burgos w Hiszpanii. Celem jest zwiększenie mocy produkcyjnych i zabezpieczenie łańcucha dostaw.

Prezes Rheinmetall Armin Papperger przekazał jednoznaczny komunikat podczas uroczystości inaugurującej inwestycję. W wydarzeniu uczestniczyli premier Bawarii Markus Söder oraz wiceminister obrony Niemiec. „Samowystarczalność ma kluczowe znaczenie, zwłaszcza w przypadku prochu, który produkuje zaledwie kilku producentów na świecie” – podkreślił Papperger. Dodał: „NATO nie jest gotowe do wojny bez tego zakładu”.

Wojna w Ukrainie ujawniła poważną słabość Europy

Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę proch i ładunki miotające stały się jednymi z najbardziej poszukiwanych komponentów przemysłu obronnego. Europa potrafi produkować pociski i amunicję artyleryjską, jednak jej możliwości wytwarzania materiałów miotających pozostają ograniczone. Jednocześnie popyt gwałtownie wzrósł z powodu ogromnego zużycia amunicji na froncie.

To właśnie ten krytyczny element łańcucha dostaw Niemcy chcą teraz wzmocnić dzięki bezprecedensowym inwestycjom. Rheinmetall szacuje, że do 2030 roku osiągnie roczną produkcję na poziomie 20 tys. ton prochu. Taka ilość ma wystarczyć do przygotowania ładunków dla około 1,1 miliona pocisków artyleryjskich, 150 tys. pocisków czołgowych i ponad 3,2 miliona pocisków średniego kalibru.

Celem jest zaopatrywanie Bundeswehry, sojuszników z NATO oraz innych państw europejskich. Przeczytaj także: Niemcy podpisały z Polską pakt wojskowy. Nadchodzą zmiany we współpracy

Niemcy odbudowują przemysł zbrojeniowy

Rozbudowa fabryki w Aschau oznacza również niemal podwojenie zatrudnienia – do około 1300 pracowników. Kierownictwo Rheinmetall ocenia, że sam zakład będzie generował rocznie około 700 milionów euro przychodów.

Równolegle koncern rozwija produkcję materiałów wybuchowych i nitrocelulozy, surowca niezbędnego do wytwarzania prochu. Po przejęciu firmy Hagedorn-NC Rheinmetall chce ograniczyć zależność od zewnętrznych dostawców i wzmocnić własne zaplecze produkcyjne.

Jak informuje Bloomberg, inwestycja wpisuje się w przyspieszoną transformację europejskiego przemysłu obronnego. Proces ten napędzają rosnące budżety wojskowe oraz działania NATO, które dąży do jak najszybszego odbudowania zapasów amunicji. Uroczystość rozpoczęcia prac odbyła się w środę w Aschau, a zdjęcia z wydarzenia udostępniła również agencja Reuters.

Komunikat płynący z Berlina jest jasny: po latach ograniczania wydatków na obronność Niemcy odbudowują sektory kluczowe dla prowadzenia długotrwałego konfliktu. Produkcja amunicji, prochu i materiałów wybuchowych staje się jednym ze strategicznych priorytetów Europy.