
Ceny kawy i kosmetyków w polskim i niemieckim Lidlu: Niemieccy dziennikarze postanowili sprawdzić, czy zakupy w Polsce naprawdę się opłacają. Pod lupę wzięli przede wszystkim popularne produkty – kawę i kosmetyki dostępne w Lidlu. Wyniki porównania okazały się zaskakujące, bo nie wszystko w Polsce kosztuje mniej. Część artykułów rzeczywiście była tańsza, ale inne – wręcz przeciwnie – kosztowały więcej niż w niemieckich sklepach. Oto, które produkty opłaca się kupować po polskiej stronie granicy.

Czy naprawdę w polskim Lidlu jest taniej niż w tym w Niemczech? Po raz kolejny redakcja niemieckiego dziennika Märkische Oderzeitung (MOZ) postanowiła sprawdzić, gdzie bardziej opłaca się kupić kawę i kosmetyki. Porównanie cen może zaskoczyć. Pod lupę wzięto ogólem 26 produktów sprzedawanych w sklepach Lidl Niemcy w Eisenhüttenstadt i Lidl Polska w Słubicach. Ceny promocyjne nie zostały uwzględnione. Do przeliczenia cen w euro zastosowano oficjalny kurs wymiany NBP. W dniu porównania (11 sierpnia 2025 r.) 1 euro było równe 4,25 złotego.
Porównanie cen w Lidlu: tylko sześć z 26 produktów okazało się w Polsce tańszych niż w Niemczech
Pod uwagę wzięto przede wszystkim produkty dostępne w Lidlu w obu krajach – głównie artykuły marek własnych. Wynik okazał się zaskakujący: spośród 26 sprawdzonych towarów jedynie sześć było tańszych w Słubicach niż w Eisenhüttenstadt. Nieco inaczej wyglądały rezultaty wcześniejszego porównania cen żywności SPRAWDŹ, gdzie niemal połowa artykułów po wschodniej stronie Odry kosztowała mniej. A jak wypadło to zestawienie w przypadku tak popularnych produktów, jak kawa, czekolada, krem nawilżający, szampon czy folia spożywcza?
Przeczytaj także: „To szaleństwo!”. Niemiec porównał ceny w supermarketach w Niemczech i Holandii
Tabliczka czekolady mlecznej Fin Carré (100 g) kosztuje w Eisenhüttenstadt 99 centów, a w Słubicach w przeliczeniu aż 1,24 euro. Schaumküsse marki własnej są w Polsce również droższe, a praliny Raffaello kosztują tam ponad 53 procent więcej. Żelki Haribo (175 g) można kupić w niemieckim Lidl za 1,19 euro, podczas gdy w Polsce trzeba zapłacić 1,41 euro.
Ceny kawy i kosmetyków w polskim i niemieckim Lidlu
Jak wygląda sytuacja w przypadku kawy i herbaty? Półkilogramowe opakowanie kawy Bellarom (marka własna Lidl) w Polsce bywa droższe nawet o 1,50 euro niż w Niemczech. Inaczej jest w przypadku Jacobs Krönung – w Słubicach kosztuje 8,94 euro, a w Eisenhüttenstadt 9,29 euro. Natomiast paczka 25 torebek herbaty owocowej Lord Nelson kosztuje w Polsce 82 centy, podczas gdy w Niemczech 1,39 euro. Przeczytaj również: Byli pracownicy ujawniają sztuczki Lidla: ci, którzy je znają, oszczędzają dużo pieniędzy
Za litr Coca-Coli w Słubicach trzeba zapłacić 1,72 euro, podczas gdy w Eisenhüttenstadt kosztuje ona 1,27 euro. Cola Freeway (marka własna Lidl) w Polsce kosztuje 71 centów za litr w wersji z cukrem i 62 centy w wersji bez cukru – w Niemczech cena wynosi w obu przypadkach 43 centy. Najtańsza woda mineralna jest natomiast w Słubicach nieco tańsza niż po niemieckiej stronie. Można jednak zaoszczędzić w Polsce przy zakupie soków owocowych. Na przykład litr soku pomarańczowego Solevita (marka własna Lidl, z koncentratu) kosztuje w Polsce 1,43 euro, podczas gdy w Niemczech aż 2,19 euro.
Jeżeli chodzi o kosmetyki, porównano ceny produkty marki Cien. Szampon, krem nawilżający, dezodorant, krem do rąk, pianka do golenia czy mydło w płynie – wszystkie te produkty są wyraźnie tańsze w Niemczech niż w Polsce. Na przykład butelka mydła w płynie (500 ml) kosztuje w Eisenhüttenstadt 65 centów, podczas gdy w Słubicach aż 93 centy. Podobnie dezodorant w sprayu (200 ml) – w Polsce kosztuje 1,65 euro, czyli niemal dwa razy więcej niż w Niemczech (85 centów).
Przeczytaj także: Porównała ceny w Lidlu w Niemczech i za granicą. Wyniki szokują nawet samych Niemców
Duże różnice cen widać szczególnie przy kosmetykach znanych marek. Półlitrowa butelka szamponu przeciwłupieżowego Head & Shoulders kosztuje w niemieckim Lidl 5,49 euro, podczas gdy w Słubicach aż 7,53 euro. Krem nawilżający Nivea Soft w dużym opakowaniu 375 ml kosztuje w Niemczech 5,65 euro – w Polsce za tę samą ilość trzeba zapłacić 7,94 euro, czyli o 40,5 procent więcej.
Nieco taniej niż w Niemczech można kupić w polskim Lidlu chusteczki higieniczne marki własnej Floralis oraz proszek do prania Formi. Za to papier toaletowy Floralis wypada w Polsce drożej – dziesięć rolek białego, trzywarstwowego papieru kosztuje w Słubicach 4,66 euro, a w Eisenhüttenstadt tylko 3,59 euro.
