
Niemcy przyznają się do błędu w ustawie grzewczej – Kontrowersyjna ustawa grzewcza znów budzi emocje. W nowym projekcie przygotowanym przez koalicję CDU/CSU i SPD znalazł się zapis, który sugerował odsunięcie neutralności klimatycznej Niemiec z 2045 na 2050 rok. Rząd twierdzi, że to pomyłka — ale krytycy nie dają się przekonać. Tymczasem nowe przepisy przynoszą daleko idące zmiany. Znika zakaz pieców gazowych i olejowych, a obywatele mają zaoszczędzić 5 miliardów euro rocznie.

Niemcy przyznają się do błędu w ustawie grzewczej. Wrócą stare piece
W opublikowanym we wtorek projekcie nowelizacji tzw. ustawy o modernizacji budynków (Gebäudemodernisierungsgesetz) pojawił się zapis mówiący o osiągnięciu „niemal neutralnego klimatycznie zasobu budynków do roku 2050„. Problem w tym, że zgodnie z obowiązującym prawem — a także z umową koalicyjną CDU/CSU i SPD — Niemcy mają osiągnąć neutralność klimatyczną do 2045 roku.
Pięć lat różnicy? Krytycy szybko zauważyli, że to nie błąd kosmetyczny. Zdaniem wielu jest to potencjalny sygnał wycofywania się rządu z celów klimatycznych.
Rząd: to był „błąd redakcyjny”
Minister budownictwa Verena Hubertz (SPD) zareagowała szybko. Jak podkreśliła, cel neutralności klimatycznej w 2045 roku pozostaje nienaruszony. Jej zdaniem zapis o roku 2050 to „przeoczenie redakcyjne”, które zostanie poprawione w toku uzgodnień wewnątrzrządowych. Hubertz zapewniła również, że ustawa przewiduje mechanizm ewaluacji w 2030 roku — jeśli postępy w redukcji emisji okażą się niewystarczające, przepisy zostaną zaostrzone.
Ekolodzy: „Klimatyczne bankructwo”
Nie wszyscy przyjmują wyjaśnienia rządu z dobrą wiarą. Związek Ochrony Środowiska i Przyrody (BUND) zarzucił minister gospodarki Katherinie Reiche, że faktycznie rezygnuje z celu klimatycznego na 2045 rok. Organizacja określiła nowy projekt mianem „klimatycznej deklaracji bankructwa”, informuje n-tv.de.
Przeczytaj także: Nowe prawo grzewcze w Niemczech. „Teraz tysiące mieszkań zaczną tracić na wartości”
Co konkretnie zmieni się w ustawie grzewczej?
Niezależnie od kontrowersji wokół daty, sam projekt przynosi daleko idące zmiany dla właścicieli nieruchomości w Niemczech.
Koniec wymogu 65 proc. energii odnawialnej — Znika obowiązek, by nowe instalacje grzewcze działały w co najmniej 65 procentach na energię ze źródeł odnawialnych. Rząd szacuje, że odciąży to obywateli o ok. 5 miliardów euro rocznie.
Przeczytaj także: Niemcy zmieniają przepisy dotyczące ogrzewania. Te piece będzie można montować
Piece gazowe i olejowe bez daty ważności. Zniknie dotychczasowy zapis zakazujący eksploatacji kotłów na paliwa kopalne po 31 grudnia 2044 roku. Minister Hubertz podkreśliła jednak, że rząd pozostaje związany ustawą o ochronie klimatu. Oznacza to w praktyce stopniowe odchodzenie od paliw kopalnych.
„Bio-schody” zamiast zakazów. Nowo instalowane kotły gazowe i olejowe od 2029 roku będą musiały wykorzystywać rosnący udział biometanu i biopaliw. Do 2040 roku odsetek ten ma wzrosnąć do 60 procent.
Przeczytaj także: Niemcy wprowadzają zmiany dla najemców i właścicieli mieszkań. Ogrzewanie po nowemu
Kontrowersyjna ustawa — ciąg dalszy
Ustawa grzewcza jest w Niemczech tematem politycznym od lat. Jej pierwsza wersja, przygotowana jeszcze przez koalicję „sygnalizacji świetlnej” Olafa Scholza, wywołała ogromne protesty. Stała się także jednym z symboli porażki wyborczej tamtego rządu. Koalicja CDU/CSU i SPD obiecała gruntowną reformę — ale jak widać, nawet poprawianie kontrowersyjnych przepisów bywa kontrowersyjne.
