
Niemcy szykują cięcia w zasiłkach chorobowych, ucierpią też Polacy – Niemiecki system świadczeń społecznych coraz wyraźniej znajduje się pod presją. Po gorącej debacie o podniesieniu wieku emerytalnego pojawiają się kolejne propozycje zmian, które mogą dotknąć miliony pracowników. Rząd rozważa ograniczenie istotne zmiany w zasiłkach chorobowych. Oto, co ma się zmienić.

Jak informuje „Die Welt„, problem ma ogromną skalę. Z powodu zwolnień lekarskich niemiecka gospodarka traci każdego roku nawet 40 miliardów euro. Nieobecności pracowników kosztują firmy miliardy i coraz wyraźniej odbijają się na całej gospodarce. „Od czterech lat wskaźnik absencji chorobowej utrzymuje się na poziomie znacznie powyżej średniej, co ma poważne konsekwencje ekonomiczne” – wynika z badania przeprowadzonego przez stowarzyszenie Verband Forschender Arzneimittelhersteller (VFA). Z analizy wynika również, że pracownicy w Niemczech chorują częściej niż w innych krajach.
Niemcy szykują cięcia w zasiłkach chorobowych, ucierpią też Polacy
Politycy CDU/CSU i SPD analizują możliwość ograniczenia wynagrodzenia wypłacanego podczas choroby. Obecnie pracownik w Niemczech przez pierwsze 6 tygodni choroby otrzymuje pełne wynagrodzenie od pracodawcy.
Jedna z propozycji zakłada skrócenie tego okresu, co oznaczałoby szybsze przejście na niższy zasiłek chorobowy wypłacany przez kasę chorych.
To jednak nie wszystko. Wśród rozważanych scenariuszy pojawia się także pomysł, aby:
- pracodawca wypłacał pełne wynagrodzenie chorobowe tylko raz w roku,
- przy kolejnych zwolnieniach pracownik szybciej trafiał na niższe świadczenie.
Powrót kontrowersyjnego „dnia karencji”
Jednym z najbardziej dyskutowanych pomysłów jest przywrócenie tzw. dnia karencji. Oznaczałoby to, że za pierwszy dzień choroby pracownik nie otrzymywałby wynagrodzenia.To rozwiązanie miałoby przede wszystkim zmniejszyć koszty dla firm oraz ograniczyć liczbę krótkich zwolnień lekarskich.
Jednak już teraz wiadomo, że propozycja budzi duże kontrowersje – zarówno wśród pracowników, jak i części polityków.
Niemcy mają najwięcej zwolnień w Europie
Powodem planowanych zmian jest przede wszystkim rekordowo wysoki poziom absencji chorobowej. Obecnie wskaźnik zwolnień sięga około 5,7 proc., co wyraźnie przekracza średnią z lat 2003–2019. Niemcy należą dziś do krajów z największą liczbą dni chorobowych w Europie, a eksperci nie mają wątpliwości — to problem, który coraz mocniej uderza w gospodarkę.
Gigantyczne koszty dla gospodarki
Skala strat robi ogromne wrażenie. Wysoki poziom absencji kosztuje niemiecką gospodarkę nawet 40 miliardów euro rocznie. W ciągu ostatnich czterech lat łączne straty mogły sięgnąć aż 160 miliardów euro – informuje „Die Welt”. To odpowiada nawet 1 proc. rocznego PKB. Sytuację dodatkowo pogarsza niedobór pracowników — w praktyce oznacza to, że gospodarka każdego roku traci potencjał odpowiadający nawet 300 tysiącom osób aktywnych zawodowo.
System zaczyna się chwiać
Planowane zmiany w zasiłkach chorobowych to kolejny sygnał, że niemiecki system społeczno-emerytalny znajduje się pod rosnącą presją. W ostatnich tygodniach coraz częściej pojawiają się propozycje uzależnienia wieku emerytalnego od długości życia oraz dalszego wydłużania aktywności zawodowej (Czytaj więcej: Niemcy szykują rewolucję. Najgorszy scenariusz z wiekiem emerytalnym ma stać się rzeczywistością). Takie rozwiązania forsuje między innymi minister gospodarki, podkreślając, że bez głębokich reform system może w przyszłości okazać się niewydolny.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Śledź nasz portal PolskiObserwator.de na Google News, aby na bieżąco otrzymywać najnowsze wiadomości z Niemiec i ze świata. Dołącz także do naszej społeczności na Facebooku!
