
Szokujące ceny świątecznych słodyczy w Niemczech: Już jesienią supermarkety zapełniają się piernikami i czekoladowymi smakołykami, ale w tym roku przyglądanie się cenom przyprawia konsumentów o zawrót głowy. Świąteczne wypieki drożeją szybciej niż inflacja, a rekordowe podwyżki powodują masowe oburzenie w mediach społecznościowych. Wielu internautów wzywa do całkowitego bojkotowania produktów, które zdaniem klientów stały się po prostu nieosiągalne. „Nie kupujcie, muszą to odczuć” – piszą rozżaleni konsumenci, pokazując zdjęcia etykiet i rachunków. Czy święta w tym roku będą naprawdę drogie, a tradycyjne smakołyki staną się luksusem dla wybranych?

Szokujące ceny świątecznych słodyczy w Niemczech
Według danych niemieckiego Głównego Urzędu Statystycznego, ceny żywności od 2021 roku wzrosły średnio o 29,2 proc. Jednak słodycze i świąteczne wypieki biją rekordy – np. cena popularnych spekulatius, czyli ciasteczek korzennych wzrosła aż o 71 proc. W przypadku Christstollen sytuacja jest równie dramatyczna: w 2022 roku tradycyjny wypiek kosztował ok. 9 euro, a w tym roku w Kauflandzie trzeba za niego zapłacić już 12,60 euro. W Rewe za Dresdner Christstollen konsumenci płacą nawet 13,99 euro, a 130 g Baumkuchenspitzen – 3,99 euro.
Nie tylko słodkości szokują w tym sezonie. W wielu sklepach cena grzanego wina wznosi się do nowego, wysokiego poziomu, co jeszcze bardziej potęguje poczucie drożyzny. Świąteczny koszyk dla przeciętnej rodziny może w tym roku okazać się wyjątkowo kosztowny. Przeczytaj także: Ceny choinek w 2025 w Niemczech: ile w tym roku kosztuje świąteczne drzewko?
Social media w ogniu: „Nie kupujcie, muszą to odczuć„
Na Facebooku i Instagramie pojawiają się setki komentarzy i zdjęć półek z cenami. Użytkownicy piszą: „Całkowicie rezygnujemy ze świąt, wtedy zostanie im cały ten towar!” oraz „Nie kupujcie, muszą to odczuć„. Niektórzy chwalą się, że od lat sami pieką pierniki i makowce w domu, zamiast przepłacać w sklepach. Dyskusja pokazuje wyraźnie, że konsumenci coraz mocniej buntują się przeciwko rosnącym kosztom świątecznych przyjemności.
Eksperci i internauci zwracają uwagę, że bojkot nie uderzy wyłącznie w supermarkety. Najbardziej odczują go rodziny z dziećmi, dla których pierniki, stollen i Baumkuchenspitzen są świątecznym symbolem. „To trudne, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi” – pisze jeden z komentujących. Konsumenci liczą na to, że jeśli ceny spowodują spadek sprzedaży, sklepy będą musiały je obniżyć.
Sieci supermarketów odpowiadają
Redakcja portalu wa.de zapytała największe supermarkety i dyskonty o powody tak gwałtownych podwyżek. Rewe tłumaczy, że ceny powstają w wyniku silnej konkurencji na niemieckim rynku spożywczym, ale nie ujawnia szczegółów dotyczących konkretnych produktów. Lidl deklaruje, że ustala ceny niezależnie i stara się oferować najniższe możliwe ceny, nie rezygnując przy tym z jakości. Inne sieci, w tym Aldi, Kaufland i Edeka, nie udzieliły odpowiedzi na razie.
