Przejdź do treści

Niemcy: Armia będzie wzywać na obowiązkowe ćwiczenia. Nowe przepisy mogą objąć nawet 60-latków

Tagi:
28/05/2026 10:57 - AKTUALIZACJA 28/05/2026 11:00
Niemiecka armia będzie wzywać rezerwistów na obowiązkowe ćwiczenia

W Niemczech narasta dyskusja o bezpieczeństwie i gotowości armii na ewentualny kryzys. Rząd w Berlinie coraz wyraźniej daje do zrozumienia, że Bundeswehra musi być przygotowana nie tylko na wojnę, ale także na sytuacje nadzwyczajne już w czasie pokoju. Teraz niemieckie Ministerstwo Obrony chce sięgnąć po rozwiązanie, które jeszcze kilka lat temu wydawało się politycznie nie do wyobrażenia. Jak informuje dziennik „Welt” armia ma otrzymać możliwość obowiązkowego wzywania rezerwistów na ćwiczenia i służbę. Projekt nowych przepisów jest już gotowy i wywołuje ogromne emocje w Niemczech. Resort obrony przekonuje, że chodzi o bezpieczeństwo państwa i „niezawodną dostępność rezerwy”, ale krytycy ostrzegają, że kraj wchodzi właśnie w nowy etap militaryzacji. Oto, kogo mają objąć nowe przepisy.

Niemiecka armia będzie wzywać rezerwistów na obowiązkowe ćwiczenia

Według projektu ustawy opublikowanego przez niemieckie Ministerstwo Obrony armia miałaby otrzymać znacznie większe możliwości obowiązkowego kierowania rezerwistów do służby. Obecnie, poza stanem zagrożenia lub wojny, Bundeswehra może zobowiązywać rezerwistów głównie do udziału w ćwiczeniach wojskowych. Nowe przepisy znacząco rozszerzyłyby te uprawnienia.
W uzasadnieniu projektu podkreślono, że „niezawodna dostępność rezerwy ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego i odporności społeczeństwa”. Niemieckie media zwracają uwagę, że jest to jedna z największych reform systemu rezerw od wielu lat.

Kogo mogą objąć nowe przepisy

Projekt przewiduje kilka poziomów obowiązkowej służby. Armia mogłaby wzywać osoby, które odbyły co najmniej sześciomiesięczną dobrowolną służbę wojskową, aż do miesiąca ukończenia przez nie 45. roku życia. Z kolei byli żołnierze zawodowi oraz osoby, które służyły w armii co najmniej rok, podlegaliby obowiązkowi służby nawet do 65. roku życia.

Zmienić mają się także limity czasu służby. Armia mogłaby wzywać rezerwistów z krótszym stażem maksymalnie na trzy tygodnie w roku, a łączny czas ich obowiązkowej służby nie mógłby przekroczyć sześciu miesięcy. W przypadku osób, które spędziły w Bundeswehrze co najmniej 13 lat, limit wzrasta do dwunastu tygodni rocznie i maksymalnie dwunastu miesięcy łącznie.

Projekt zakłada jednak wyjątki. Służba podczas klęsk żywiołowych na terenie Niemiec nadal miałaby opierać się na dobrowolności. Podobnie wyglądałaby sytuacja z większością zagranicznych misji wojskowych, choć przewidziano wyjątki dotyczące niektórych państw UE i NATO.

Niemcy chcą rozbudować armię i rezerwy

Dziennik „Welt” przypomina, że Boris Pistorius już wcześniej zapowiadał gruntowną przebudowę systemu rezerw. Niemcy planują zwiększyć liczebność aktywnej armii do co najmniej 260 tysięcy żołnierzy oraz stworzyć w pełni wyposażoną rezerwę liczącą 200 tysięcy osób.
Przeczytaj także: Niemcy tworzą specjalne centra kwalifikacji wojskowej. Młodzi mężczyźni będą wzywani na badania

„Myślimy o rezerwie na nowo” – mówił minister obrony. Jak podkreślał, rezerwiści nie mają już jedynie tymczasowo wspierać armii, ale stać się jej pełnoprawną częścią.

Bundestag ma przyjąć nową ustawę na początku lipca. Już teraz wywołuje jednak duże emocje w Niemczech, gdzie coraz częściej pojawiają się pytania o bezpieczeństwo kraju oraz gotowość Bundeswehry na ewentualny kryzys.