
Niemiecki Bundesbank przygotowuje się na krach – Czy Europa stoi u progu nowego kryzysu finansowego? Tego nie wyklucza niemiecki Bundesbank, który w najnowszym raporcie o stabilności finansowej ostrzegł przed możliwym załamaniem rynków. Jak informuje „Süddeutsche Zeitung”, niemiecki bank centralny apeluje do największych instytucji finansowych o zwiększenie buforów kapitałowych i przygotowanie się na ewentualne straty. W tle rosną obawy o nadmierne zadłużenie, ryzykowne kredyty i nieprzejrzyste bilanse banków, które – zdaniem ekspertów – mogą stać się zapalnikiem kryzysu podobnego do tego z 2008 roku.

Niemiecki Bundesbank przygotowuje się na krach
Według członka zarządu Bundesbanku, Michaela Theurera, na rynkach akcji i obligacji korporacyjnych widać niebezpiecznie wysokie wyceny, które mogą w każdej chwili gwałtownie się załamać. „Doświadczenie uczy, że rynki potrafią bardzo szybko zmienić swoje nastroje. Taka korekta mogłaby spowodować znaczne straty w bankach, firmach ubezpieczeniowych i funduszach inwestycyjnych” – powiedział Theurer podczas prezentacji raportu we Frankfurcie.
Bundesbank obawia się „efektu domina”. Wysokie stopy procentowe, rosnące koszty obsługi długu i spowolnienie gospodarcze mogą sprawić, że firmy i gospodarstwa domowe zaczną mieć problemy z terminową spłatą kredytów. To z kolei przełożyłoby się na straty w sektorze bankowym. Theurer podkreślił, że choć niemieckie banki wydają się dziś stabilne, ich kapitał własny nie gwarantuje bezpieczeństwa, jeśli ryzyko kredytowe zacznie rosnąć.
Bundesbank ostrzega: rynki są niebezpiecznie przewartościowane
Jak zauważa „Süddeutsche Zeitung”, rosną też obawy o sytuację na rynkach międzynarodowych. Szczególnie niepokojący jest tzw. sektor private credit, czyli pozabankowe udzielanie kredytów przez fundusze inwestycyjne i ubezpieczycieli. Jego globalna wartość sięgnęła już 2,5 biliona dolarów, z czego aż 90 procent przypada na USA. Co więcej, część tych funduszy finansowana jest przez same banki – co w razie krachu mogłoby doprowadzić do efektu sprzężenia zwrotnego i utraty płynności w systemie finansowym. Eksperci cytowani przez niemiecki dziennik przypominają, że podobne ostrzeżenia poprzedzały kryzys z 2008 roku.
Przeczytaj także: Ekspert ostrzega Niemcy przed tym, co się u nich dzieje. „Sytuacja jest już dramatyczna”
Bundesbank wskazuje największe zwiastuny globalnego kryzysu
Dodatkowym zagrożeniem jest deregulacja sektora bankowego w USA, rozpoczęta jeszcze za rządów Donalda Trumpa. Poluzowanie wymogów kapitałowych może – jak ostrzega Bundesbank – osłabić globalne bezpieczeństwo finansowe. Niektórzy europejscy eksperci apelują wręcz, by ograniczyć działalność amerykańskich banków w Europie, jeśli nie będą one przestrzegały unijnych standardów.
Jak informuje „Süddeutsche Zeitung” Bundesbank ostrzega również przed rosnącym zadłużeniem publicznym, zarówno w Europie, jak i na świecie. Wysokie stopy procentowe sprawiają, że koszty obsługi długu gwałtownie rosną – szczególnie w krajach takich jak Włochy czy Francja. Według prognoz, udział wydatków na odsetki we włoskim PKB może wzrosnąć z 4 do nawet 6,5 procent, co w dłuższej perspektywie może zachwiać stabilnością finansową całej strefy euro.
Rynek nieruchomości – w Niemczech widać poprawę
Nieco bardziej optymistyczny ton Bundesbank przyjął w odniesieniu do niemieckiego rynku mieszkaniowego. Ceny nieruchomości, które spadły po pandemii, znów zaczynają rosnąć. Zdaniem Theurera nadmierne przewartościowanie z poprzednich lat uległo korekcie, choć sytuacja w sektorze nieruchomości komercyjnych pozostaje „krucha”. Zobacz też: Klienci masowo odchodzą z dużego banku. Gigant szykuje drastyczne zmiany
Ostrzeżenia Bundesbanku nie pozostawiają jednak wątpliwości – widmo potężnego krachu zagraża gospodarce Niemiec i całej Europy. Eksperci są zgodni: każde zachwianie równowagi może wywołać efekt domina, który może doprowadzić na skraj bankructwa instytucje finansowe.
