
Niemiecki system emerytalny w kryzysie. Eksperci apelują do rządu, aby zaczęli się uczyć od sąsiadów – Kraj, który stworzył nowoczesny system emerytalny, uznawany za wzór dla świata – dziś sam ma z nim coraz większy problem. Z najnowszego Global Pension Index 2025, opracowanego przez firmę doradczą Mercer, wynika, że niemiecki system emerytalny spadł na 22. miejsce wśród 52 badanych krajów. Jak zauważa tygodnik Focus, sytuacja jest na tyle poważna, że eksperci mówią wprost: „czas, by Niemcy zaczęły się uczyć od swoich sąsiadów – zwłaszcza od jednego”.

Niemiecki system emerytalny w kryzysie. Eksperci apelują do rządu, aby zaczęli się uczyć od sąsiadów
Niemcy – kraj, który stworzył nowoczesny system emerytalny, uznawany za wzór dla świata – dziś sam ma z nim coraz większy problem. Z najnowszego Global Pension Index 2025, opracowanego przez firmę doradczą Mercer, wynika, że niemiecki system emerytalny spadł na 22. miejsce wśród 52 badanych krajów. Jak zauważa tygodnik Focus, sytuacja jest na tyle poważna, że eksperci mówią wprost: „czas, by Niemcy zaczęły się uczyć od swoich sąsiadów” – zwłaszcza od jednego z nich, który znalazł się na samym szczycie rankingu.
Niemcy coraz niżej w rankingu emerytalnym
Jeszcze kilka dekad temu system emerytalny, wprowadzony przez kanclerza Otto von Bismarcka, był powodem do dumy. Dziś – jak podkreślają eksperci cytowani przez Focus – jest raczej powodem do niepokoju. Choć w sierpniu przyjęto tzw. pakiet emerytalny, to w rzeczywistości nie wprowadza on reform, a jedynie utrwala obecny stan rzeczy do 2031 roku.
Renteniveau, czyli stosunek emerytury do średniego wynagrodzenia, pozostanie na poziomie 48 proc., co oznacza, że przeciętny niemiecki emeryt otrzymuje mniej niż połowę swojego ostatniego wynagrodzenia. Dodatkowe punkty za wychowywanie dzieci czy planowana „aktywna emerytura” – nagroda za dalszą pracę po osiągnięciu wieku emerytalnego – nie zmieniają zasadniczo sytuacji.
W efekcie Niemcy uzyskali 67,8 punktu na 100 możliwych, co oznacza spadek o dwie pozycje w stosunku do poprzedniego roku. System został oceniony na „dobry” (B), ale w praktyce – jak wskazuje Focus – to ocena z dolnych granic tej kategorii.
Niemcy za Botswaną pod względem stabilności
Największym problemem okazała się niską „zrównoważoność” (Nachhaltigkeit) systemu. W tej kategorii Niemcy zdobyli zaledwie 48 punktów, co plasuje ich za Botswaną i tuż przed Francją. O ile system dobrze wypada pod względem adekwatności świadczeń i ich przejrzystości, to w dłuższej perspektywie jest mało odporny na zmiany demograficzne.
Eksperci wskazują, że przy starzejącym się społeczeństwie i malejącej liczbie osób pracujących, model oparty głównie na składkach bieżących staje się coraz mniej wydolny.
Przeczytaj także: Wstrząs w systemie emerytalnym! UE planuje zmiany dla Europejczyków Dalsza część artykułu poniżej
Na czele – sąsiad z Zachodu
Liderem tegorocznego rankingu Mercer Global Pension Index jest Holandia, które zdaniem ekspertów wypracowała najlepszy model emerytalny na świecie. Jak przypomina „Focus.de” system holenderski opiera się na dwóch filarach:
- Państwowej emeryturze podstawowej (AOW) – finansowanej z podatków, a nie ze składek. Przysługuje każdemu, kto mieszka w kraju, a pełne świadczenie (ok. 70 proc. płacy minimalnej, czyli ok. 1550 euro miesięcznie) uzyskuje się po 50 latach pobytu w Niderlandach.
- Obowiązkowej emeryturze zakładowej, na którą składają się pracownik i pracodawca, wpłacając łącznie od 15 do 25 proc. wynagrodzenia brutto.
Efekt? Stopa zastąpienia – czyli stosunek emerytury do ostatniego dochodu netto – sięga 70–75 proc., podczas gdy w Niemczech wynosi zaledwie 52 proc.. Równie imponująco wygląda wskaźnik ubóstwa wśród seniorów, który w Niderlandach nie przekracza 5 proc., czyli jest o dwie trzecie niższy niż w Niemczech.
Islandia i Dania tuż za podium
Na drugim miejscu uplasowała się Islandia, która – podobnie jak Niemcy – ma system trójfilarowy, ale lepiej zbilansowany. Emerytura państwowa wynosi tam do 900 euro miesięcznie i jest finansowana z podatków, a obowiązkowe składki na fundusze emerytalne sięgają 11,5 proc. ze strony pracodawcy i 4–6 proc. ze strony pracownika.
W rezultacie większość islandzkich emerytów otrzymuje ponad 80 proc. swojego ostatniego wynagrodzenia, a ubóstwo wśród osób starszych należy do najniższych w Europie.
Na trzecim miejscu znalazła się Dania, gdzie obowiązkowe składki na fundusze emerytalne są jeszcze wyższe, ale system jest bardziej przejrzysty i elastyczny.
Zaskoczenia w rankingu: Izrael i Singapur
Na czwartym miejscu uplasował się Izrael, który stosuje model dwufilarowy z podstawową emeryturą i obowiązkową emeryturą pracowniczą. Choć jego system jest mniej hojny niż w Europie, pozwala wielu seniorom utrzymać godny poziom życia.
Piąte miejsce zajmuje Singapur, który całkowicie odszedł od modelu solidarnościowego. W azjatyckim państwie państwo nie wypłaca żadnych emerytur, a każdy obywatel musi sam odkładać środki w ramach Central Provident Fund (CPF) – obowiązkowego konta oszczędnościowego, na które trafia aż 37 proc. wynagrodzenia. Dzięki temu ponad 90 proc. mieszkańców Singapuru posiada własne mieszkanie, a kraj nie zmaga się z problemem demografii, który ciąży Europie.
Co Niemcy mogłyby zrobić inaczej?
Eksperci cytowani przez Focus podkreślają, że niemiecki system wymaga odważnej refo i długofalowego planowania. Sama podwyżka wieku emerytalnego czy niewielkie premie dla pracujących emerytów nie wystarczą, by utrzymać stabilność.
Wskazują przy tym na potrzebę dywersyfikacji źródeł finansowania – tak jak w Holandii czy Danii – oraz większego nacisku na prywatne i zakładowe formy oszczędzania.
