Przejdź do treści

To się teraz dzieje w Niemczech: Szok w sklepach z powodu masła i mięsa

09/10/2025 18:18 - AKTUALIZACJA 10/10/2025 17:49
Nowe ceny masła i mięsa w Niemczech

Nowe ceny masła i mięsa w Niemczech – Od czasów pandemii i wybuchu wojny w Ukrainie ceny żywności w Niemczech zachowują się jak na karuzeli – raz szybują w górę, raz gwałtownie spadają, zaskakując nawet ekspertów. Teraz znów doszło do niespodziewanego zwrotu. Po miesiącach nieustannych podwyżek masło nagle potaniało, i to nie w ramach chwilowych promocji, lecz w regularnej sprzedaży. W tym samym czasie mięso stała się towarem luksusowym. Najbardziej szokują ceny wołowiny.

Nowe ceny masła i mięsa w Niemczech

Nowe ceny masła i mięsa w Niemczech

W ubiegłym roku, w październiku 2024 r. masło kosztowało w Niemczech rekordowe 2,39 euro, a klienci płacili najwięcej w historii. Teraz sytuacja bardzo się zmniła.
Jak poinformowała agencja dpa, największe sieci handlowe – w tym Lidl, Aldi, Rewe, Edeka, Kaufland, Penny i Netto – ogłosiły znaczące obniżki cen. Masło marek własnych kosztuje teraz 1,49 euro za 250 gramów, czyli o 30 centów mniej niż wcześniej. To już kolejna fala obniżek w tym roku. Zdaniem ekspertów z Agrarmarkt Informations-Gesellschaft (AMI), to efekt wysokiej produkcji mleka i rekordowej zawartości tłuszczu, co przełożyło się na spadek cen surowca.

Ale dobra wiadomość dla konsumentów nie trwa długo. Podczas gdy masło tanieje, inne produkty spożywcze osiągają rekordowe ceny. Największy wzrost dotyczy mięsa, zwłaszcza wołowiny, której ceny rosną w tempie niespotykanym od dekad.
Przeczytaj także: Nowe przepisy w Niemczech: Właściciele domów będą musieli wymienić piece gazowe

200 złotych za kilogram mięsa

Jak informuje dpa, według danych Vereinigung der Erzeugergemeinschaften für Vieh und Fleisch (VEZG) w Oldenburgu, cena mięsa z młodych buhajów przekroczyła 7 euro za kilogram, co oznacza ponad 50-procentowy wzrost w porównaniu z 2023 rokiem. W sklepach detalicznych i u rzeźników sytuacja wygląda jeszcze gorzej – stek z dobrej jakości wołowiny potrafi kosztować 40–50 euro za kilogram, czyli w przeliczeniu na złotówki około 200 PLN.

Jak informuje portal inFraken.de na wzrost cen mięsa ma też wpływ malejąca liczba gospodarstw prowadzących hodowlę bydła w Niemczech. W 2015 r. rolnicy utrzymywali 12,6 mln sztuk bydła, w 2025 r. – już tylko 10,3 mln. „Co roku z hodowli rezygnuje kilka procent gospodarstw. Brakuje następców, koszty są ogromne, a biurokracja coraz bardziej zniechęca” – tłumaczy w rozmowie z dpa Tim Koch z AMI w Bonn. Przeczytaj także: Niemcy porównali koszty życia w Niemczech i w Polsce z rajami dla emerytów. Oto wyniki

Bolesne konsekwencje choroby niebieskiego języka

choroba niebieskiego języka w Niemczech

Sytuację pogorszyła także choroba niebieskiego języka, która od jesieni 2023 roku przeszła przez niemieckie stada. Choć była nieszkodliwa dla ludzi, mocno uderzyła w produkcję mięsa i mleka. Do wiosny 2025 roku Friedrich-Löffler-Institut odnotował blisko 18 tysięcy przypadków zakażeń. Dzięki szczepieniom i naturalnej odporności fala zachorowań wyraźnie spadła, ale konsekwencje dla hodowców pozostały.

Eksperci ostrzegają, że nawet wysokie ceny nie zachęcają nowych rolników do wejścia w branżę. „Trend spadkowy utrzymuje się, mimo że na rynku widać rekordowe stawki. Koszty pasz, energii i pracy są zbyt wysokie, by mówić o realnych zyskach” – przyznała przedstawicielka Bundesverband Rind und Fleisch, cytowana przez portal inFranken.de.

Niektórzy rolnicy obawiają się, że dodatkowo zaszkodzi im porozumienie handlowe Mercosur, które ma otworzyć unijny rynek na import mięsa z Ameryki Południowej. Branża jednak uspokaja – skala importu ma być symboliczna, a wpływ na niemiecki rynek niewielki.

Dla konsumentów oznacza to jedno: masło może i tanieje, ale wołowina stała się luksusem. A w obliczu utrzymującej się inflacji na poziomie ponad 2 procent i rosnących kosztów życia, ten trend raczej szybko się nie odwróci.