Przejdź do treści

Podrapał się po uchu i dostał 350 euro mandatu. Deszcz mandatów z powodu nowych kamer

11/09/2026 16:11 - AKTUALIZACJA 11/09/2026 16:11
Nowe mandaty dla kierowców w Grecji i Hiszpanii

Nowe mandaty dla kierowców w Grecji i Hiszpanii – Kierowcy wybierający się na urlop samochodem muszą zachować szczególną ostrożność. Popularne kraje wakacyjne zaostrzyły przepisy i coraz częściej wykorzystują inteligentne kamery do wykrywania wykroczeń. Urządzenia rejestrują nie tylko przekroczenie prędkości, lecz także korzystanie z telefonu oraz jazdę bez zapiętych pasów. Problem w tym, że system nie zawsze prawidłowo interpretuje to, co widzi.

Nowe mandaty dla kierowców w Grecji i Hiszpanii

W Grecji nowe przepisy mogą zaskoczyć zwłaszcza zagranicznych turystów. Na ulicach w dzielnicach mieszkalnych oraz w wąskich uliczkach obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h. Nie wszędzie jest ono jednak odpowiednio oznakowane, dlatego kierowcy nieznający okolicy mogą nawet nie zdawać sobie sprawy, że łamią przepisy.
O zmianach ostrzega także niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w swoich zaleceniach dla podróżnych. Najbezpieczniej przyjąć, że w greckich miejscowościach prędkość 50 km/h jest dozwolona przede wszystkim na głównych drogach mających po dwa pasy ruchu w każdym kierunku.

Podrapał się po uchu, kamera „zobaczyła” telefon

Przestrzegania przepisów pilnuje coraz więcej kamer wykorzystujących sztuczną inteligencję. Szczególnie dużo takich urządzeń działa w Atenach i Salonikach. Rejestrują one między innymi przekroczenia prędkości oraz korzystanie z telefonu podczas prowadzenia pojazdu. Za trzymanie komórki przy uchu grozi w Grecji 350 euro grzywny i czasowe zatrzymanie prawa jazdy.

Jak opisuje „Welt”, jeden z kierowców otrzymał taki mandat, ponieważ system uznał, że podczas jazdy rozmawiał przez telefon. Mężczyzna odwołał się od decyzji. Po dokładnym obejrzeniu zdjęcia policjanci przyznali, że kierowca nie trzymał w dłoni telefonu – jedynie drapał się po uchu.

W innym przypadku kamera wykryła rzekomego pasażera bez zapiętych pasów. Kierowca udowodnił jednak, że jechał sam, a na siedzeniu obok znajdowała się jedynie torba, której cień system błędnie uznał za człowieka.

Mandat w wysokości 350 euro otrzymała również kobieta, której zarzucono jazdę bez zapiętych pasów. Tym razem kamera nie rozpoznała czarnego pasa bezpieczeństwa na tle czarnej sukienki.
Kierowcy mogli zakwestionować błędne decyzje, ale w przypadku zagranicznych turystów jest to znacznie trudniejsze. Pismo może dotrzeć już po powrocie z wakacji, a wyjaśnienie sprawy nierzadko wymaga kontaktu z miejscową policją.

Surowe kontrole także w Hiszpanii

Inteligentne kamery są coraz powszechniej wykorzystywane również w Hiszpanii. Według „Welt” działa ich już 70 w Andaluzji, 32 w Kastylii i Leónie, 27 w Walencji, 17 w Madrycie oraz dwie na Balearach.
Hiszpańskie przepisy zabraniają nie tylko prowadzenia rozmowy, lecz także trzymania telefonu w dłoni podczas jazdy. Zakaz obowiązuje również wtedy, gdy samochód stoi na czerwonym świetle. Kara zaczyna się od 200 euro.

Na Balearach i Wyspach Kanaryjskich policjanci zwracają ponadto uwagę na obuwie kierowców. Same klapki nie są w Hiszpanii automatycznie zakazane. Mandat może jednak zostać nałożony, jeśli funkcjonariusz uzna, że niewłaściwe obuwie ogranicza swobodę ruchów i uniemożliwia bezpieczne prowadzenie pojazdu. Kara może sięgnąć 200 euro.
Przeczytaj także: Niemcy: Cios dla kierowców. Zaostrzono przepisy dotyczące mandatów

Kierowcy, zwłaszcza zagraniczni turyści, powinni więc zachować szczególną ostrożność i przed wyjazdem zapoznać się z miejscowymi przepisami. Nawet pozornie drobne wykroczenie może oznaczać kilkaset euro mandatu i zatrzymanie prawa jazdy. Taka kara może okazać się wyjątkowo kosztowną i nieprzyjemną pamiątką z wakacji.