Przejdź do treści

Niemcy ujawniają pięć najczęstszych pułapek, w które wpadają kierowcy w 2025 roku

12/08/2025 21:17 - AKTUALIZACJA 13/08/2025 16:02
Nowe oszustwa na kierowców

Rynek motoryzacyjny od lat przyciąga nie tylko miłośników czterech kółek, ale też osoby, które chcą na nim łatwo zarobić w nieuczciwy sposób. Samochód to dla wielu nie tylko środek transportu, ale też duża inwestycja, a tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, pojawia się i ryzyko oszustwa. Wraz z rozwojem technologii wiele z tych procederów przeniosło się do internetu, gdzie fałszywe ogłoszenia i podszywanie się pod oficjalne marki stały się codziennością. Część trików jest stara jak sam handel autami, inne – zaskakująco nowe i bardzo groźne. Przedstawiamy pięć szczególnie perfidnych metod, które obecnie stosują oszuści, by wyłudzić pieniądze i dane od kierowców.

Nowe oszustwa na kierowców

Nowe oszustwa na kierowców w 2025 roku

1. „Okazja” z zaliczką – samochód, którego nie ma

Fałszywe ogłoszenia o sprzedaży aut to wciąż jedna z najpopularniejszych metod. Strony łudząco przypominają serwisy producentów lub znane portale ogłoszeniowe. Ceny pojazdów są podejrzanie niskie, a sprzedawca nalega na szybką wpłatę zaliczki „na transport” lub „rezerwację”. Po przelewie kontakt się urywa, a samochód okazuje się fikcją.
Przeczytaj także: Niemcy ujawniają: To największy pożeracz paliwa w samochodzie

2. Podrobione części zamienne

W internecie można trafić na tanie zamienniki, które wyglądają jak oryginalne części Mercedesa, BMW czy Volkswagena. W rzeczywistości to podróbki, często produkowane z materiałów niskiej jakości i bez zachowania norm bezpieczeństwa. Zysk oszustów to strata kierowcy – i ryzyko poważnej awarii, np. niesprawnych hamulców czy wadliwego airbaga, podaje 24auto.de.

3. Kradzież tożsamości przy mandatach

Coraz częściej osoby łamiące przepisy drogowe wskazują jako sprawcę… kogoś zupełnie innego. Wykorzystują dane zdobyte w sieci lub od znajomych, by uniknąć punktów karnych. Niewinni ludzie otrzymują mandaty, tracą prawo jazdy lub dostają zakaz prowadzenia pojazdów – a udowodnienie swojej niewinności jest trudne i czasochłonne.
Sprawdź: Pułapka przy wynajmie auta za granicą: tak wypożyczalnie wyciągają pieniądze od turystów

4. Fałszywe wezwania do zapłaty

Profesjonalnie przygotowane e-maile, SMS-y lub listy rzekomo od urzędów lub firm windykacyjnych informują o „zaległych opłatach” za parkowanie, przejazd autostradą czy naruszenie przepisów ekologicznych. Treść często opatrzona jest groźbą wysokich kar i krótkim terminem płatności. Po wpłacie pieniądze trafiają prosto do kieszeni oszustów.

5. OBD-Scam – cyberatak przez gniazdo diagnostyczne

Nowy rodzaj oszustwa polega na oferowaniu „poprawek” lub „ulepszeń” oprogramowania auta. Wystarczy, że kierowca podłączy do gniazda OBD specjalny moduł przesłany przez „serwisanta”. W rzeczywistości urządzenie może kraść dane, blokować samochód, a nawet umożliwić zdalne sterowanie pojazdem.

Wniosek: Oszuści w branży motoryzacyjnej wykorzystują zarówno ludzką naiwność, jak i nowe technologie. Warto zachować czujność, weryfikować źródła ofert i nigdy nie podejmować pochopnych decyzji finansowych.