Przejdź do treści

Tańsze niż diesel, ale może zrujnować silnik. Kierowcy próbują tankować olej z supermarketu

Tagi:
11/03/2026 06:30 - AKTUALIZACJA 11/03/2026 15:59
olej rzepakowy zamiast diesla

Wysokie ceny paliw w Europie sprawiają, że kierowcy szukają sposobów na obniżenie kosztów jazdy. W internecie coraz częściej pojawiają się pomysły, aby zamiast oleju napędowego tankować zwykły olej roślinny kupiony w supermarkecie. Najczęściej wskazywany jest olej rzepakowy, który bywa nawet kilkadziesiąt centów tańszy od litra diesla. Na pierwszy rzut oka może się więc wydawać, że to prosty sposób na oszczędności. Eksperci ostrzegają jednak, że takie rozwiązanie może przynieść więcej szkód niż korzyści. Problemy mogą dotyczyć zarówno silnika, jak i portfela kierowcy.

olej rzepakowy zamiast diesla

Czy można tankować olej rzepakowy zamiast diesla?

Pokusa jest ogromna. Podczas gdy ceny oleju napędowego w Niemczech wahają się obecnie między 2,08 a 2,19 euro za litr, litr oleju rzepakowego w Aldi kosztuje zaledwie około 1,49 euro. Na pierwszy rzut oka może się więc wydawać, że tankowanie oleju roślinnego to prosty sposób na oszczędności.

Warto jednak pamiętać, że istnieją specjalne paliwa roślinne, które faktycznie mogą być alternatywą dla diesla. Jednym z przykładów jest HVO100, paliwo wytwarzane z odpadów takich jak zużyte oleje spożywcze czy resztki tłuszczów. Produkowane przemysłowo paliwo tego typu może ograniczyć emisję nawet o około 90 procent w porównaniu z klasycznym dieslem. Nie ma ono jednak wiele wspólnego ze zwykłym olejem spożywczym kupionym w sklepie.
Przeczytaj także: Pierwsze kraje w Europie to zrobiły. Limity cen paliwa już wchodzą w życie

W praktyce większość nowoczesnych silników Diesla nie jest przystosowana do prawidłowego spalania oleju roślinnego. Głównym problemem jest jego znacznie wyższa lepkość w porównaniu z tradycyjnym olejem napędowym. Układ paliwowy w nowoczesnych samochodach został zaprojektowany do pracy z paliwem o określonych właściwościach. Gęstszy olej rzepakowy może zaburzyć proces wtrysku paliwa oraz spalania w cylindrach. W efekcie mogą pojawić się problemy z rozruchem, spadek mocy silnika oraz nierówna praca jednostki napędowej.

Z czasem dochodzi także do powstawania osadów w układzie paliwowym, które mogą prowadzić do zatykania wtryskiwaczy oraz uszkodzeń pompy paliwa. W dłuższej perspektywie zwiększa to ryzyko poważnych i kosztownych awarii silnika oraz całego układu paliwowego, informuje HNA.

Problemy podatkowe i kosztowne przeróbki

Nawet w przypadku starszych samochodów, które można teoretycznie przystosować do spalania oleju roślinnego, nie jest to tak proste, jak mogłoby się wydawać. Tego typu modyfikacja samochodu może kosztować nawet kilka tysięcy euro.
Przeczytaj również: Ceny eksplodują: Niemcy uwalniają część strategicznych rezerw ropy

Dodatkowo w wielu krajach europejskich olej roślinny wykorzystywany jako paliwo podlega opodatkowaniu. Oznacza to, że nie można po prostu kupić go w sklepie i wlać do baku samochodu. Wykorzystanie takiego paliwa powinno być zgłoszone odpowiednim urzędom, ponieważ w przeciwnym razie kierowca może zostać oskarżony o uchylanie się od podatku akcyzowego.