
Panasonic otworzył nową fabrykę w Czechach – Eksperci nie mają wątpliwości – dni tradycyjnych systemów grzewczych w Europie są policzone. Unijne regulacje zmierzają w stronę zakazu montażu starych kotłów i pieców, a to oznacza nadchodzącą falę zmian w milionach domów. Specjaliści przewidują, że w najbliższych latach jeden rodzaj instalacji będzie cieszył się rekordowym popytem. Na ten moment przygotował się japoński gigant Panasonic, który właśnie otwiera nową fabrykę w czeskim Pilznie.

Panasonic otworzył nową fabrykę w Czechach
Oficjalne otwarcie zakładu w Pilznie odbyło się pod koniec sierpnia. Jak podaje focus.de, Panasonic przeznaczył na tę inwestycję około 320 milionów euro. W nowoczesnym kompleksie, w którym zastosowano szeroką automatyzację i robotykę, pracę znajdzie nawet 700 osób.
Zakład nastawiony jest na produkcję pomp ciepła. Do roku 2030 czeska fabryka ma wytwarzać nawet 1,4 miliona urządzeń rocznie. To nie tylko ogromna szansa na zdobycie europejskiego rynku, ale też jasny sygnał dla lokalnych konkurentów: Japończycy chcą rzucić wyzwanie niemieckim markom takim jak Vaillant, Viessmann, Bosch czy Buderus.
Według Panasonica, Niemcy będą jednym z głównych rynków zbytu dla systemów grzewczych produkowanych w czeskiej fabryce.
Premier Czech Petr Fiala nie krył zadowolenia, podkreślając, że inwestycja pokazuje atrakcyjność kraju dla zaawansowanych technologicznie projektów. Co ważne, fabryka oznacza również nowe miejsca pracy.
Przeczytaj także: Cios dla właścicieli domów. Od 1 października nowy obowiązek energetyczny
Rosnące zapotrzebowanie na pompy ciepła
Najnowsze dane branżowe z Niemiec pokazują, że mimo chwilowego spowolnienia względem rekordowego 2023 roku, sprzedaż pomp ciepła wzrosła o 55 procent w pierwszej połowie roku. W samych Niemczech sprzedano 139,5 tysiąca instalacji – podaje focus.de. Producenci spodziewają się dalszego boomu. Panasonic otwarcie przyznaje, że widzi „pozytywny rozwój rynku” i właśnie dlatego tak mocno inwestuje w Europie.
Co to oznacza dla konsumentów?
Nowa fabryka w Czechach to dobra wiadomość nie tylko dla rynku pracy, ale też dla klientów. Krótsze łańcuchy dostaw oznaczają szybszą dostępność urządzeń i potencjalnie niższe ceny. W obliczu unijnych zmian właściciele domów i mieszkań w całej Europie będą musieli szukać nowoczesnych rozwiązań, a oferta takich koncernów jak Panasonic ma szansę stać się kluczowym elementem tej transformacji.
