
Na autostradzie A42 w Niemczech doszło do niebezpiecznego zdarzenia, które mogło zakończyć się tragedią. Pijany kierowca z Polski stracił kontrolę nad pojazdem, a z prowadzonej przez niego ciężarówki spadł dźwig. Maszyna runęła na jezdnię, całkowicie blokując ruch i powodując ogromne utrudnienia dla kierowców. Na miejsce natychmiast skierowano policję i służby ratunkowe, które zabezpieczyły teren. Autostrada była zamknięta dla ruchu przez wiele godzin.

Pijany kierowca z Polski spowodował groźny wypadek na autostradzie w Niemczech. Z jego ciężarówki spadł dźwig
Do groźnego zdarzenia doszło w poniedziałek, 2 marca 2026 wieczorem na autostradzie A42. Transport ponadgabarytowy nagle zaczął się chwiać, a wraz z nim przewożony ładunek ważący kilka ton. Dźwig spadł z naczepy i przewrócił się na bok, blokując część jezdni.
Wypadek miał miejsce około godziny 21:35, w kierunku Dortmundu, na wysokości węzła Duisburg-Beeck. Kierowca z Polski twierdził, że próbował ominąć oponę leżącą na drodze, a gwałtowny manewr sprawił, że ładunek przesunął się i wypadł z pojazdu.
Policja nie znalazła żadnej opony
Funkcjonariusze nie potwierdzili jednak tej wersji wydarzeń. Na jezdni nie znaleziono żadnej opony, która mogłaby zmusić kierowcę do nagłego manewru. Według wstępnych ustaleń 38-latek miał wykonać niekontrolowany ruch pojazdem.
Podczas kontroli wyszło na jaw, że kierowca był pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem dało wynik pozytywny. Mężczyzna został przewieziony na komisariat, gdzie pobrano mu krew do dalszych badań.
Przeczytaj także: Pułapka na drogach i parkingach. Policja ostrzega kierowców
Autostrada częściowo sparaliżowana
Na miejsce wezwano straż pożarną, ponieważ z uszkodzonej ciężarówki wyciekały duże ilości płynów, które trzeba było usunąć z jezdni. Policja zamknęła dwa z trzech pasów ruchu, co spowodowało poważne utrudnienia dla kierowców.
Jak podaje BILD, utrudnienia trwały kilka godzin – dopiero po przyjeździe specjalistycznej firmy udało się usunąć przewrócony dźwig i odblokować trasę.
Śledztwo w sprawie dokładnych okoliczności wypadku wciąż trwa. Wstępne szacunki wskazują, że straty mogą sięgać setek tysięcy euro.
