
Byli generałowie krytykują Merkel. Przed planowanym przyznaniem najwyższego unijnego odznaczenia dla byłej kanclerz Niemiec Angeli Merkel narasta polityczna burza. Dwaj byli wysocy rangą wojskowi z Estonii i Finlandii ostro krytykują jej politykę wobec Rosji i prezydenta Władimira Putina. Ich słowa – w tym określenie „po prostu żałosne” – wywołały szeroką debatę w Parlamencie Europejskim. Spór dotyczy nie tylko przeszłości, ale też tego, jakie sygnały Unia Europejska wysyła w czasie trwającej wojny w Ukrainie i jak ocenia własne błędy strategiczne z ostatnich dwóch dekad.

Burza w Parlamencie Europejskim przed uroczystością
W Parlamencie Europejskim w Strasburgu decyzja o uhonorowaniu Merkel najwyższym unijnym odznaczeniem wywołała silne emocje. Część europosłów uznała ją za naturalne docenienie wieloletniej roli byłej kanclerz w procesie integracji europejskiej, inni natomiast otwarcie krytykowali ten wybór, wskazując na jej politykę wobec Rosji.
Wyróżnienie ma być przyznane za wkład w rozwój Unii Europejskiej Parlament Europejski, jednak w obecnym kontekście geopolitycznym – zwłaszcza w trakcie wojny w Ukrainie budzi ono dodatkowe kontrowersje.
Byli generałowie krytykują Merkel: „strategiczny błąd Europy”
Szczególnie ostre słowa padły ze strony byłych wojskowych z Estonii i Finlandii – Pekki Toveriego i Riho Terrasa. Obaj uważają, że polityka Niemiec i samej Merkel wobec Rosji była zbyt łagodna i oparta na błędnym założeniu, że współpraca gospodarcza może zmienić imperialne ambicje Kremla.
Wskazują między innymi na projekt Nord Stream 2 oraz brak zdecydowanej reakcji po aneksji Krymu przez Rosję. Ich zdaniem Europa zlekceważyła sygnały ostrzegawcze płynące z Moskwy już od 2007 roku.
Ostre słowa o przerzucaniu winy
To właśnie w tym kontekście padły najbardziej kontrowersyjne słowa. Riho Terras skrytykował sugestie, że za fiasko unijnego szczytu UE-Rosja w 2021 roku odpowiadały państwa bałtyckie i Polska. Tego rodzaju narrację uznał za próbę przerzucania odpowiedzialności i określił ją jako „schlicht erbärmlich” („po prostu żałosne”) – w sensie politycznym bardzo ostre, potępiające sformułowanie. Przeczytaj także: Angela Merkel przerywa milczenie i uderza w Unię Europejską
Rosja, Ukraina i punkt zwrotny w ocenie historii
W debacie często pojawia się również kontekst wojny w Ukrainie oraz rola prezydenta Zełenskiego. To właśnie rosyjska inwazja sprawiła, że wiele wcześniejszych decyzji dotyczących relacji z Moskwą zaczęto oceniać znacznie bardziej krytycznie.
Byli wojskowi przypominają wystąpienie Władimira Putina na konferencji w Monachium w 2007 roku, które, ich zdaniem jasno pokazywało kierunek rosyjskiej polityki. Według nich Europa zbyt długo ignorowała te ostrzeżenia.
Merkel broni swojej linii
Sama Merkel utrzymuje, że Europa w przeszłości nie wykorzystała w pełni potencjału dyplomacji wobec Rosji. Nie przyznaje jednak wprost, że jej strategia była błędna, co dodatkowo podgrzewa debatę – podaje Merkur. Dla krytyków brak jednoznacznej samokrytyki jest problemem i powodem do dalszych zarzutów wobec byłej kanclerz.
