
Po 17 latach hamburska policja zdecydowała o zakończeniu działalności swojej jednostki policji konnej. Funkcjonariusze na koniach byli stałym widokiem podczas meczów piłkarskich, demonstracji i dużych imprez. Padł ostateczny termin, ale wciąż nie wiadomo, co stanie się z policyjnymi końmi.

Policja konna w Hamburgu znika po 17 latach. Zapadła decyzja
Decyzja o likwidacji policji konnej w Hamburgu jest związana przede wszystkim z sytuacją finansową i kadrową. Jak potwierdziła policja, poszczególne obszary jej działalności są regularnie analizowane pod kątem kosztów, efektywności oraz znaczenia dla przyszłych zadań. Według komendanta hamburskiej policji Falka Schnabela, w przyszłości funkcjonariusze będą potrzebni przede wszystkim w innych obszarach. Chodzi nie tylko o pieniądze, ale przede wszystkim o dostępne zasoby kadrowe.
Konie mają zniknąć z ulic najpóźniej wtedy, gdy wygaśnie umowa najmu stajni w Pinnebergu, która obowiązuje do końca 2027 roku. Likwidacja jednostki ma przynieść około 1,1 miliona euro oszczędności rocznie.
W 2025 roku hamburska policja konna była wykorzystywana łącznie 188 razy, a jej utrzymanie kosztowało 1,2 miliona euro. Funkcjonariusze na koniach pojawiali się między innymi podczas meczów piłkarskich, demonstracji i innych dużych wydarzeń. Konie wykorzystywano również podczas patroli w parkach, rezerwatach przyrody oraz w okolicach kąpielisk.
Dziesięcioro funkcjonariuszy pracujących w jednostce nie straci jednak pracy. Mają zostać przeniesieni do innych zadań w policji. Wśród rozważanych możliwości znajduje się między innymi praca związana z obroną przed dronami. Największą niewiadomą pozostaje obecnie los samych zwierząt. Policja nie podała jeszcze, gdzie trafią konie po rozwiązaniu jednostki.
Przeczytaj także: Polak zatrzymany na lotnisku w Niemczech. Policja nie odpuściła
Policyjne konie znikną z Hamburga. To nie pierwszy raz
Dla Hamburga nie jest to pierwszy przypadek likwidacji policji konnej. Poprzednia jednostka została rozwiązana już w 1975 roku. Powodem również były względy finansowe. Na powrót policyjnych koni trzeba było czekać aż 35 lat. Jednostkę reaktywowano w 2010 roku. Od tego czasu konie ponownie stały się charakterystycznym elementem krajobrazu Hamburga, szczególnie podczas zabezpieczania dużych zgromadzeń i imprez sportowych.
Głosy krytyki wobec decyzji policji pojawiają się już ze strony związku zawodowego policjantów. Hamburski przewodniczący GdP Horst Niens zwraca uwagę, że funkcjonariuszom stawia się coraz więcej wymagań, a jednocześnie ograniczane są zasoby i struktury policji, informuje t-online.de.
Likwidacja jednostki konnej jest częścią szerszych zmian. W przyszłości Hamburg chce również zrezygnować z dwóch policyjnych śmigłowców, „Libelle 1” i „Libelle 2”. Maszyny mają być eksploatowane do końca swojej technicznej żywotności. W ubiegłym roku wykonały około 500 lotów operacyjnych, a ich utrzymanie kosztowało ponad 3 miliony euro.
Część zadań śmigłowców mają przejąć drony. W sytuacjach, w których nie będzie to możliwe, policja rozważa współpracę z innymi krajami związkowymi oraz niemiecką policją federalną.
Co ciekawe, mimo planowanych oszczędności budżet hamburskiej policji na 2027 rok ma wzrosnąć o 21,8 miliona euro i przekroczyć 1,1 miliarda euro. Według komendanta Schnabela dodatkowe środki nie wystarczą jednak na pokrycie wszystkich rosnących wydatków. To właśnie dlatego policja szuka obszarów, w których może ograniczyć koszty i przesunąć personel do innych zadań.
